• Wpisów:21
  • Średnio co: 102 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 22:06
  • Licznik odwiedzin:26 924 / 2258 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
następnego dnia Leka obudziła się w swoim łóżku. z kuchni dobiegał szelest, a za nos ciągnął ją cudowny zapach śniadania.
-dzień dobry -powiedział Danny całując ją w policzek. chłopak się odwrócił, ale ona go przytrzymała.
-no co jest? -zapytał patrząc na nią. ona zapatrzyła się w te jego cudne oczy i w końcu powiedziała smutna.
-bo ja... -zaczęła -nie doceniałam tg co mam... coś mnie cięgnie do nich, ale nie chce być z każdym. ja chce już poważny związek. mnie nie bawi to, że któryś mnie zdradzi! -powiedziała i się rozpłakała.
-ciii już dobrze -powiedział Danny przytulając dziewczynę. -kocham cię Lenka... -po tych słowach dziewczyna się od niego oderwała i popatrzyła mu prosto w oczy. wpadła jak w trans, z którego wytrącił ją namiętny pocałunek.
-też cię kocham Danny -powiedziała gdy oderwała się od chłopaka. Danny popatrzył na nią. w tedy nie wiedział, że potem Lenka zrobi karierę i wyjdzie za niego, chłopaki z 1D znajdę sb dziewczyny i wszystko wróci do normy. nie przewidywał takiego zakończenia, a jednak to KONIEC.

--------------------------------------------------
okej koniec z tym! hahaha nie mam weny nudzi mnie to trochę i nie mam czasu. bayoo ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
mijał dzień za dniem. wszystko się układało, ale to było zbyt piękne. Niall wyszedł rano spotkać się z jakąś dziewczyną. wszyscy w tym czasie zjedli śniadanie i zajęli się sobą. Herrego jak zawsze nie było. Loui robił coś w swoim pokoju, Zayn poszedł do Lidki, a Liam i Lenka siedzieli w salonie oglądając seriale. wszystko było w miarę normalnie gdy nagle do domu wleciał Niall z podbitym okiem. Lenka zeskoczyła z kanapy i do niego podbiegła.
-co się stało?!
-bo ja ja, spotkałem się z taką dziewczyną. widuje się z nią od dłuższego czasu i się całowaliśmy i nagle podszedł do nas Danny i mi przywalił i powiedział, że to że jestem gwiazdą nie znaczy że mam ranić Lenkę. i potem mnie okładał i kopnął mówiąc: spierdalaj gnoju i odszedł. ona się przestraszyła i gdzieś pobiegła, a ja kurwa tu się dowlokłem.
-o ja pierdole. -powiedziała Lenka zakrywając sb usta. nagle Niall upadł. był poobijany i nie miał siły. Liam pomógł mu wejść na górę. Lenka w tym czasie wyszła z domu i pojechała do Dannego. gdy Liam usłyszał, że ktoś odpala silnik szybko zbiagł na dół.
-Lenka! -krzyczał za dziewczyną ale ona była już w drodze. chłopak szybko wsiadł w samochód i pojechał za nią. po 15-stu minutach śledzenia Lenki zatrzymał się pod hotelem, w którym Lenka miała apartament. dziewczyna weszła do środka. chłopak ruszył za nią. Lenka pojechała windą i weszła do pokoju. Liam, żeby go nie zauważyła wyszedł po schodach.
-Danny! -krzyknęła wchodząc do apartamentu. -Danny wiem, że tu jesteś! -krzyczała dalej.
-czego chcesz? -odburknął z kanapy.
-co ci odwaliło?! czemu pobiłeś Nialla?!
-bo on cię zdradzał! -powiedział i stanął naprzeciw Lenki. dziewczyna zapatrzyła się w te jego piękne oczy.
-ja już z nim nie jestem -powiedziała w końcu. Danny nagle mimowolnie się uśmiechnął.
-na prawdę?! -dopytywał się, a gdy zobaczył, że Lenka kiwnęła głową na tak, pocałował ją namiętnie. nagle do pokoju wparował Liam. był zdyszany, ale gdy zobaczył jak jego dziewczyna całuje się z Dannym nagle postawiło to go na nogi, podszedł do Dannego i przywalił mu w twarz.
-aaauć! -krzyknął wstając. Lenka patrzyła raz na Liama, raz Na Dannego.
-co ci odwaliło? -spytał Danny wstając.
-a tb co? -Liam był wściekły.
-całowałem Lenkę! jakiś problem?!
-jeden! to moja dziewczyna -powiedział i znowu uderzył Dannego.
-coo?! -Danny z podłogi spojrzał na Lenkę. po chwili odwrócił się zrezygnowany.
-nie wiedziałem sorry -powiedział Danny i wyszedł wnerwiony z apartamentu.
-nic ci nie jest? -zapytał Liam przytulając oszołomioną Lenkę.
-nie nic -szepnęła i wyszli. kolejne dni Lenka próbowała to sobie poukładać. chłopaki po tej sytuacji siedzieli w domu razem z nią. w końcu nadszedł dzień urodzin Lidki. Lenka wtedy odżyła. wiedziała, że nie może zawieść przyjaciółki. zebrała z rana chłopaków i przydzieliła im obowiązki.
-okej wszyscy są? -zapytała patrząc na nich.
-wszyscy -odpowiedziała cała piątka.
-dobra to... Zayn idź do Lidki i weź jej telefon. wszystkie kontakty skopiuj do sb i zapraszaj znajomych!
-okej -powiedział Zayn i poszedł w wyznaczone miejsce.
-Niall ty się zajmiesz dekoracjami!
-spoko
-Harry i Louis jedzenie!
-tak jest -powiedzieli równo.
-a czemu ja nie mg jedzeniem?! -zapytał Niall.
-bo chcemy coś położyć na stole! -powiedział Harry i razem z Louim poszeli na zakupy. Niall też wyszedł.
-my się zajmiemy prezentami. wiem co lubi Lidka -powiedziała podchodząc do chłopaka.
-tak jest szefowo -powiedział Liam całując Lenkę. wszyscy stanęli na wysokości zadania. dom wyglądał cudownie, jedzenie było jadalne, a goście już się zchodzili. Lenka i Liam wyrobili się też z prezentami. nagle Zayn zgasił światła, a Lenka poszła po Lidkę.
-hej -powiedziała do przyjaciółki.
-hej -odburknęła. Lidka myślała, że wszyscy zapomnieli o jej urodzinach.
-ej słuchaj bo zostawiłaś sb parę rzeczy w salonie chodź to je weźmiemy.
-no spoko -rzuciła Lidka i poszła za Lenką. gdy otworzyły drzwi od domu chłopaków i zaświeciły światło rozległo się głośne: NIESPODZIANKA! Lidka stała jak wryta. łzy jej poleciały ciurkiem i przytuliła Lenkę. żałowała, że w nią zwątpiła. cała impreza przebiegła cudownie. wszyscy się śmiali i pili. Lidka trochę już przesadzała. po chwili Lidka chwiejnym krokiem podeszła do jakiegoś chłopaka i zaczęła się z nim całować, i potem z kolegą tg chłopaka, a potem już prawie z każdym chłopakiem. Zayn widząc to zdenerwowany wyszedł z domu. Lenka to zauważyła i pobiegła za nim.
-Zayn czekaj! -krzyknęła.
-co?! -powiedział wkurzony nie zatrzymując się. -po chwili Lenka go dogoniła.
-co się stało? -zapytała idąc obok chłopaka.
-Lidka się przystawia do wszystkich kolesi na imprezie.
-no tak taka już jest. za dużo alkoholu. nie martw się. -powiedziała dziewczyna i przytuliła Zayna, on jednak ją odepchnął.
-ty nie rozumiesz! -krzyknął.
-ja ja... chyba ją kocham!
-no to chyba jej nie zostawisz -westchnęła smutno. robiła sb kiedyś nadzieje z nim i trudno jej było znosić ich związek.
-chyba... -westchnął Zayn i usiadł na chodniku. Lenka usiadała obok niego.
-opowiedz mi wszystko o was -powiedziała, chciała mimo wszystko im jakoś pomóc.
-no po tym jak dałaś mi do zrozumienia, że nie mam szans i Lidka została na środku bez Liama wpadła na pomysł nocowania u niej. no i tak sb było ale nasz związek to ogólnie sex! i nic więcej. ja, ja kurwa chce czegoś na poważnie! -powiedział i miał łzy w oczach.
-jeju... -westchnęła Lenka -myślałam, że jesteś z nią szczęśliwy... -powiedziała niechętnie.
-ja?! no coś ty! chodziłem z nią, żeby jakoś zapomnieć o tb i nie robić sb nadziei. -powiedział i schował głowę między ręce. Lenka się zmieszała. nie wiedziała co robić.
-ale to chyba nie było trudne -ciągnęła dalej.
-nie było?! jak zleciałaś od Nialla i rzuciłaś mi się na szyję, albo jak przyszłaś do kuchni w samej bieliźnie, traktowałaś mnie chyba jak przyjaciela, ale mnie do cb strasznie ciągnie. wiem, że nie mam szans i tracę tylko twój czas ale... -tu nie dokończył. Lenka go pocałowała, gorzej dla niej, bo akurat widział to Liam, który zauważył, że jej nie ma w domu i poszedł ją szukać.
-co tu się dzieje?! -krzyknął. wtedy Lenka oderwał się od Zayna i popatrzyła na swojego chłopaka.
-Liam bo ja właśnie...
-co?! nawilżałaś mu wargi?!
-stary to moja wina -powiedział Zayn widząc zakłopotanie Lenki.
-o to masz przechlapane -powiedział Liam zaciskając rękę w pięść.
-ej nie -rzuciła się Lenka na Liama.
-co? pocałował cię! -krzyczał próbując się wyrwać.
-nie! ja go pocałowałam! -krzyknęła i puściła chłopaka.
-co? -wyszeptał Liam i wrócił do domu.
-co ty zrobiłaś?! -zapytał Zayn patrząc na Lenkę.
-o wiele bardziej mnie pociągasz bez podbitego oka -powiedziała i pocałowała namiętnie chłopaka, on to odwzajemnił. siedzieli jeszcze chwile na chodniku rozmawiając, po czym poszli do domu. nagle Lenka wchodząc zobaczyła, że nie ma Liama. chciała go jakoś przeprosić i wytłumaczyć. po chwili znalazła go w łazience z... Lidką? to przykuło jej uwagę.
-o kurwa! -powiedziała i wybiegła. nie patrzyła gdzie biegnie i nagle drogę zatarasował jej Zayn. zobaczył, że Lenka jest roztrzęsiona i ma łzy w oczach. popatrzyła na niego i wiedziała, że źle zrobiła. mogła wgl zerwać z nimi znajomość. już dawno miała takie myśli. Zayn ją przytulił, a ona go odepchnęła i wybiegła z domu. chłopak nie wiedział o co chodzi, próbował ją dogonić, ale nie widział jej już w tłumie gości. Lenka postanowiła uciec. pojechała do apartamentu. gdy weszła do środka usiadła na kanapie i zaczęła płakać. nagle usiadł koło niej Danny.
-już dobrze kochanie nie płacz.
-Danny oni są okropni. już drugi mnie zranił. boję się z nimi zadawać. za dużo osób mnie zostawiło i nie poradzę sb z następną -powiedziała przez łzy. chłopak ją rozumiał i pocieszał jak się dało, aż w końcu dziewczyna zasnęła. Dannego ogarnął ogólny spokój. mimo wszystko nadal kochał Lenkę.

--------------------------------------------------
okeej sorki, że nie dodawałam, ale chyba z tym skończę. nie wiem albo to przez brak weny albo * MOTYWACJI! * ale chyba nie ma sensu tg dłużej ciągnąć.

bayoo jeszcze myślę nad decyzją... ♥
  • awatar Live To Tell ♥: Brak weny to ja miałam kilka dni temu , ale powróciła xD Świetny dział. + Wypada zaprosić do siebie , bo też piszę ;D Więc zapraszam xD ♥
  • awatar Gość: Świetne! Ja też piszę opowiadanie! To znaczy...dopiero zaczynam... Zapraszam do przeczytania tego wpisu: http://praawdziiwaajaa.pinger.pl/m/14528384/marta-i-tajemnica-rozdzial-i
  • awatar not perfect..: świetne opowiadanie ! :) zapraszam do mnie nowy wpis (:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
nie wiedział jednak, że Lenka zakochała się w Liamie. tej nocy dziewczyna postanowiła zanocować u Nialla. gdy kładli się spać Harry wrócił z imprezy. wyszedł po cichu na górę i wszedł do pokoju Nialla.
-no i jak udał się numer z wieszaniem? -krzyknął nie wiedząc, że jest tu Lenka.
-coo?! to ty to wszystko ukartowałeś?! ty gnoju! -krzyknęła i przywaliła Niallowi w twarz.
-o kurwa -powiedział Harry i uciekł do swojego pokoju. gdy Lenka zbiegała na dół zauważył ją Zayn, który chował coś do lodówki.
-Zayn! -krzyknęła i rzuciła się chłopakowi na szyję.
-co się stało? -zapytał ocierając jej łzy. nagle do kuchni wbiegł Niall.
-Lenka ja przepraszam! -krzyczał.
-wszystko spaprałeś! nienawidzę cie! uhhh jak ja mogłam się w tb zakochać?! -krzyczała. obudziło to Liama, który szybko wbiegł na dół.
-co się dzieje?! -spytał schodząc.
-Liam to jego samobójstwo to była ściema! on to ukartował! -krzyknęła Lenka w płaczu. dalej była przytulona do Zayna.
-co?! nie no kurwa ty wrażeń szukasz?! młody weź ogarnij się, bo robisz jaja!
-no ale o co ci chodzi?! do czego ty byś się posunął dla niej? -zapytał Niall. Liam wpatrywał się w dziewczynę i nic nie mówił. Lenka się obróciła w jego stronę i popatrzyła na niego. nagle nie wiadomo czemu wbiegł do domu Loui w samej bieliźnie. wszyscy się na niego popatrzyli i wybuchnęli śmiechem.
-ej dobra przepraszam wszystkich, a cb Lenka najbardziej. nie bd się już tak zachowywać. przyjaciele? -zapytał Niall gdy wszyscy umilkli.
-okej ale nie rób mi tak więcej -przytuliła chłopaka.
-no jest super ale idę się ubrać -powiedział Loui i poszedł. wszyscy się uśmiechnęli i Zayn poszedł do sb Niall również. tylko Liam i Lenka zostali w kuchni.
-nie idziesz spać? -zapytała Lenka.
-a ty?
-ja tu nie mieszkam -uśmiechnęła się do chłopaka.
-można to zmienić -powiedział biorąc ją na ręce i wprowadzając do swojego pokoju.
-Liam ale... -nie dokończyła, bo jej oczom ukazał się bernardyn, który wskoczył na dziewczynę i lizał po twarzy. Lenka się śmiała. Liam ją przytulił.
-ja ma na imię? -spytała chłopaka.
-czeka aż go nazwiesz -powiedział wpatrując się jej w oczy.
-no too... Szogun! -krzyknęła i zagłębiła się w jego sierści. po zabawie z psem oboje usiedli na łóżku i zaczęli rozmawiać.
-to jak bd? -zapytał Liam.
-ale z czym?
-z nami
-ale nie było nas
-a chciałabyś?
-ale byłeś z moją przyjaciółką. to trochę nie w porządku.
-Zayn z nią chodzi! -powiedział z wyrzutem. Lenke zatkało.
-coo?
-no tak... po naszej rozmowie z nimi, jak się przespali to Loui i Harry zamknęli mnie i Zayna w pokoju, żebyśmy się pogodzili. i Zayn mi wtedy powiedział, czynie mam nic przeciwko i na drugi dzień ją poprosił.
-o kurwa! -powiedziała i patrzyła na Liama jak na kretyna.
-Lenka... bo ja... -chłopak się zmieszał. nigdy nie czół takiego stresu. -bo ja cię kocham. -wykrztusił w końcu. Lenka dalej się nic nie odzywała, tylko rzuciła się na niego i zaczęła całować.
-Liam też cię kocham. -wyszeptała mu do ucha. potem zaczęli się namiętnie całować. po chwili zaczęli się rozbierać, a co było potem to chyba jasne. rano się obudzili w swoich objęciach.
-to był twój pierwszy raz -powiedział Liam.
-no tak.
-to zajebiście!
-czemu?
-wiem, że Niall mi nie namieszał -powiedział i pocałował Lenkę namiętnie. wszystko przez następny tydzień było świetne. Zayn i Liam postanowili się przeprowadzić do dziewczyn. Harry poznał pewną dziewczynę i rzadko bywał w domu. wszystko było pięknie aż do imprezy urodzinowej Lidki...

--------------------------------------------------
okeeej ale mi się chce spać -,- no nic naprawiłam coś między nimi. ufff... troche przesadziłam z tym wieszaniem, ale no coś musiało się ruszyć! mam nadzieje, że się podoba.

czytasz? komentuj! bayoo ♥
 

 
Lenka poukładała sb przez ten czas wszystko. wiedziała, że z Niallem to koniec i nie chce się zadawać z chłopakami. poszła więc do nich po swoje rzeczy. zapukała niepewnie a po chwili otworzył jej Zayn.
-hej -powiedziała.
-Lenka! kochanie tyle cie nie było bałem się o cb -krzyknął Zayn, po czym pocałował dziewczynę.
-Zayn! -krzyknęła odrywając się od niego.
-wiem co się stało świnie z niego.
-a jest w domu?
-jeest na górze nie wychodzi od paru dni.
-okej dzięki -powiedziała i poszła. podeszła pod drzwi Nialla i odetchnęła głęboko. nacisnęła na klamkę i weszła. Niall popatrzył na nią i uszczypnął się. spojrzał na nią jeszcze raz.
-to na prawdę ty? -zapytał z nadzieją w głosie.
-tak przyszłam po rzeczy -westchnęła sucho.
-Lenka ja ja tak cię przepraszam. ja nie wiem co mnie opętało. byłem o cb tak zazdrosny, że mnie poniosło przepraszam.
-nie masz za co już postanowiłam. jesteście sławni i żyjcie sb swoim życiem. nie bd się mieszać biorę rzeczy i już nigdy mnie nie zobaczycie. -powiedziała po czym zaczęła się pakować.
-tak? to ja nie mam po co żyć i skoczę -powiedział Niall stając na parapecie.
-Niall zejdź! -powiedziała nie zwracając na niego uwagi.
-nie! powiedz, że mi wybaczysz i że nie odejdziesz!
-ty na prawdę myślisz, że zachowując się jak gówniarz czegoś dowiedziesz?
-ale żaden inny gówniarz nie jest popierany przez twoją mamę. -powiedział i popatrzył na dziewczynę przenikliwym wzrokiem. ona się nic nie odezwała, ale było widać łzy kapiące co chwilę na walizkę.
-spakowałam się i wychodzę -powiedziała w płaczu. Niall przytrzymał ją za rękę i przysunął ją do sb.
-nigdzie nie pójdziesz. -po czym wziął ją na ręce i położył na łóżku.
-Niall zostaw mnie -mówiła wyrywając się mu. chłopak jednak nie reagował i zaczynał ją rozbierać. -Niall nie! -krzyczała. nagle do pokoju przybiegł Liam. bez wahania rzucił się na przyjaciela.
-zostaw ją -krzyknął i uderzył go w nos.
-aaa kurwa odbiło ci?! -krzyknął Niall. Lenka w tym czasie uciekła.
-Lenka! -zawołał Liam, ale ona już go nie słyszała. -kurwa musiałeś wszystko spaprać?! -krzyknął Liam i wyszedł z domu. Niall dopiero teraz zorientował się co chciał zrobić. nie chciał więcej robić krzywdę Lence i nie chciał żyć. Liam w czasie rozmyślań Nialla pobiegł do Lenki. otworzyła mu Lidka.
-cześć Liam. co jest? -zapytała miło.
-Lenka gdzie jest? -rzucił nerwowo chłopak. w czasie ich rozmowy Niall chciał się powiesić. stanął na stołku obwiązał się sznurem i w tym momencie zobaczyła go Lenka przez okno i zaczęła krzyczeć.
-Niall nie! -krzyknęła. przerażony Liam pobiegł do niej nie zwracając uwagi na Lidkę.
-Niall proszę nie rób tg! -krzyczała.
-muszę! bez sensu żebym ci sprawiał przykrość!- powiedział.
-Niall! nie rób tg ja ja cię kocham i nie chcę cię stracić! kocham cię słyszysz? kocham! -krzyczała. wtedy wbiegł Liam i przytulił Lenkę.
-Liam! -krzyknęła i schowała oczy w jego bluzie.
-ej stary nie wygłupiaj się! -krzyczał.
-Liam biegnij do niego ja tu z nim pogadam szybko! -powiedziała do niego i chłopak wyszedł. po chwili był już u Nialla. próbował się zbliżyć do przyjaciela.
-odejdź! bo skoczę! -krzyknął Niall.
-Niall kocham cię! kocham cię i nie chcę cię stracić! -krzyczała Lenka ze swojego pokoju.
-to czemu chciałaś odejść?! to i tak na jedno wyjdzie! -krzyczał chłopak.
-nie chciałam odejść! bałam się po prostu! Niall kocham cię rozumiesz?!
-nie wierzę ci!
-jak ci opowiadałam o spotkaniu z mamą to też nie wierzyłeś i ci to na gorsze wyszło! uwierz mi proszę! -płakała Lenka.
-stary ona cie kocha! -krzyczał Liam -chodź zdejmij te sznurki i zejdź!
-a ty dalej się bd do niej przystawiał?!
-ehh... -Liam się zamyślił. popatrzył na Lenkę, która wpatrywała się w niego błagalnie przez te swoje zapłakane oczy. -nie nie bd! -w końcu wydusił.
-czyli do mnie wrócisz?! -zapytał teraz Niall Lenkę.
-tak kochanie wrócę o ile zejdziesz z tg! -krzyczała. po chwili chłopak ściągnął sznury i zszedł ze stołka. Lenka odetchnęła z ulgą. Niall szybko do niej pobiegł. w tym czasie ona wpatrywała się w Liama jak w bohatera. on się sztucznie uśmiechnął i poszedł do sb. nagle Lenkę objął od tyłu Niall. chłopak był szczęśliwy. nie wiedział jednak jednego...

--------------------------------------------------
ehh jak dla mnie piątka chłopaków to za dużo kogoś muszę wyrzucić! hahahahahahaha! okej może coś jeszcze dzisiaj dodam ♥
 

 
a tam znienacka wyskoczył Liam. rzucił się na Lenkę. dziewczyna tylko zdołała krzyknąć.
-Liam pojebało cię?! -krzyknęła siadając.
-oj no co? -powiedział smutny.
-ehh nie rób tak -powiedziała i go przytuliła.
-to co jest?
-jakiś horror idzie.
-okej to oglądamy -powiedział szczęśliwy Liam i oglądali. gdy były straszne sceny Lenka krzyczała i przytulała chłopaka. Liamowi to nie przeszkadzało, a nawet przeciwnie. po horrorze poszło jakieś romansidło, na którym oboje zasnęli. spali tak na sb na kanapie. po godzinie od ich zaśnięcia do domu weszli Harry i Loui. oboje podeszli do nich i w śmiechu postanowili im trochę namieszać. zdjęli Lence koszulkę, a Liamowi spodnie. nalali do dwóch szklanek wódki i dali do ręki Liama prezerwatywy.
-o kurwa jak się obudzą to bd akcja w stylu... ej czy coś między nami się stało?! -powiedział Harry i w śmiechu z Louisem poszli do swoich pokoi. po chwili wszedł Niall.
-wróciłem! -krzyknął. nikt nie odpowiadał. nagle wszedł do salonu i zobaczył scenkę przygotowaną, przez chłopaków.
-o kura mać! -krzyknął tak,że aż Lenka się obudziła. on ją podniósł i przywalił Liamowi.
-ej co ty robisz?! -krzyknęła na niego dziewczyna.
-a ty co robisz?! pewnie już to wasz nie pierwszy raz! kurwa a ja ci ufałem.
-ale o co chodzi? -zapytał Liam zbierając się z ziemi.
-kurwa gnoju przypierdole ci! -groził mu Niall.
-zostaw go! -szarpała go Lenka.
-spierdalaj dziwko! -krzyknął i przypadkowo uderzył Lenkę. dziewczyna upadła. Niall próbował jej pomóc, ale Lenka go odepchnęła, uderzyła w twarz i wybiegła w płaczu z domu. nie miała gdzie iść, a nie była też ubrana. poszła więc do Lidki. wbiegła do domu. widziała jak za nią biegnie Niall i Liam. dziewczyna szybko zamknęła drzwi.
-co się stało?! -krzyknęła Lidka widząc przyjaciółkę całą roztrzęsioną.
-on mnie uderzył i zwyzywał -powiedziała w płaczu.
-kto?
-Nnniall -ledwo wyjąkała.
-oj nie martw się kochanie -powiedziała Lidka przytulając przyjaciółkę. -teraz mi opowiedz wszystko od początku.
-no to Niall mnie w szpitalu poprosił o chodzenie. no i wprowadziłam się do nich i to już wiesz. potem on przyprowadził jakiegoś psa, który chyba jest u Liama. no a Liam się do mnie dostawiał i Niall był zazdrosny i potem ta koszulka Zayna i spanie z Liamem dwa razy i nie wiem jak co i kiedy i boje się -powiedziała przez łzy.
-o kurwa spałaś z Liamem?!
-niee nie uprawialiśmy sexu, ale Niall się i tak wkurzył.
-a koszulka Zayna?
-no jak przyszłam bez ciuchów na śniadanie to mi dał.
-ja pierdole kochanie usiądź jesteś roztrzęsiona. widzę, że bd siniak pod okiem. kurwa co za świnia!- krzyknęła Lidka okrywając Lenkę kocem. -prześpij się skarbie. -przytuliła przyjaciółkę. chłopcy cały czas krzyczeli pod domem dziewczyn za Lenką. Lidka pogoniła ich parę razy ale to nic nie dało. potem Liam i Niall poszli do domu i tam się pobili i krzyczeli na sb. w końcu te krzyki obudziły Harrego.
-co się dzieje? do spania matoły! -krzyknął schodząc.
-on przeleciał moją dziewczynę!
-nic nie zrobiłem!
-piłeś to jak mogłeś pamiętać!
-nic nie piłem!
-eeeeeej! dość! -krzyknął Harry nie mogąc już wytrzymać ich zachowania.
-co?! -zapytali chórkiem.
-my z Louim to zrobiliśmy na jaja okej? chcieliśmy, żeby się obudzili i była reakcja: czy coś między nami zaszło? i tyle nikt nikogo nie przeleciał! -powiedział i poszedł spać. Liam i Niall stali jak wryci.
-o kurwa -powiedział Niall.
-no widzisz?! -krzyknął Liam.
-ee... sorki. głupio mi teraz.
-spoko wiem, że to dziwnie wyglądało. -powiedział już nieco spokojniej.
-no hymmm to co teraz?!
-chyba już nie masz dziewczyny.
-no chyba. jak ją uderzyłem i zwyzywałem od dziwek -Niall się załamał. nie wiedział jak ją odzyskać. Lenka nie wychodziła przez tydzień z domu. chłopaki próbowali się z nią skontaktować, ale nie odbierała ani nie odpisywała. Lenka po prostu się bała. jeszcze nikt nigdy jej nie uderzył. cały czas płakała. Lida była jej jedyną podporą. w takich chwilach żałowała, że ją zostawiła.

--------------------------------------------------
okeeej coś tu napisałam. ale widzę, że nie mam dużego w tym poparcia ;c
no nic... czytasz? komentuj! papa ;c ♥
 

 
Lenka obudziła się w ramionach Liama. miała zaspane oczy i nie widziała kto tak na prawdę oplata jej biodra. postanowiła obudzić chłopaka w bardzo romantyczny sposób. uniosła się i pocałowała go namiętnie, po chwili Liam to odwzajemnił. całowali się dłuższą chwilę, po czym Lenka się oderwała. gdy zobaczyła bruneta naprzeciw sb szybko zakryła się kołdrą.
-Liam?! -krzyknęła.
-no tak kochanie -chłopak uśmiechnął się szeroko.
-a-ale gdzie Niall?! -zapytała zmieszana odgarniając włosy.
-śpi chyba pod drzwiami.
-ale czemu? co się stało?
-zapytał czy przenocuje psa no i wziąłem go, ale pies nie odstępował cię na krok. to wziąłem cb -na jego twarzy pojawił się uśmiech. wpatrywał się tymi swoimi dużymi oczami w Lenkę. po chwili zbliżył się do niej chcąc pocałować. dziewczyna się odsunęła.
-Liam. mam chłopaka.
-wiem -odburknął i wyszedł z łóżka. poszedł się ubrać. Lence się zrobiło go żal. podeszła do chłopaka i go przytuliła.
-jeszcze znajdziesz swoje szczęście.
-już je znalazłem -powiedział całując dziewczynę w policzek.
-Liam... -wywróciła oczami Lenka i wyszła z pokoju. poszła na dół coś zjeść. nawet nie zauważyła, że jest w samej bieliźnie. na dole robił śniadanie Zayn. dziewczyna podeszła do chłopaka.
-hej -powiedziała całując go w policzek. Zayn stał jak wryty.
-łał chyba każdy by chciał być tak witany. -Lenka popatrzyła na sb.
-o kurwa. -wtedy chłopak zdjął koszulkę i założył na dziewczynę.
-hehe dziękuje -powiedziała i go przytuliła. -co jemy? -zapytała z uśmieszkiem.
-nasze kanapki! -krzyknął Zayn i podał do stołu. nagle wszyscy zlecieli się na śniadanie tylko nie Niall. Lenka zastanawiała się gdzie jest chłopak. wzięła jedną kanapkę dla Nialla i poszła na górę. chłopak siedział na łóżku.
-Niall? wszystko okej? -zapytała wchodząc.
-o hej jak się spało z Liamem?! -złośliwie odburkną.
-Niall ja przecież nic nie zrobiłam.
-no wiem ale zazdrosny byłem.
-oj skarbie -podeszła do niego i pocałowała go.
-masz koszulkę Zayna?! -zapytał odrywając się od dziewczyny.
-i... kanapeczkę dla kochanego chłopaka.
-ooo jedzenie. -powiedział Niall rzucając się na kanapkę. -ale to nie zmienia faktu, że spałaś u Liama i masz koszulkę Zayna! -powiedział po chwili.
-oj no bo mnie rozebrałeś i nie zauważyłam rano, że nic na sb nie mam no i poszłam na śniadanie i Zayn ściągnął koszulkę i mi dał -powiedziała i przytuliła się do Nialla. nagle Lence zadzwonił telefon.
-halo?
-no hej tu Roger podpiszemy ten kontrakt? czekam o 120 w biurze.
-o kontrakt okej okej bd -powiedziała i się rozłączyła. popatrzyła na chłopaka, a on posmutniał.
-co jest?
-bo nie bd miała dla mnie czasu!
-zawsze bd go dla cb miała, ale jakoś trzeba zarabiać.
-no wiem. ale chce mieć cię tylko dla sb!
-Niall!
-no dobraaa... -powiedział chłopak i dokończył kanapkę. od wczoraj Lenka nie wiedziała co się dzieje z Dannym. nagle ją naszła myśl, że zostawiła go w szpitalu i to bez auta. zadzwoniła do niego z poczuciem winy.
-halo Danny?
-cze. co tam?
-jeju przepraszam cię bardzo za wczoraj.
-spoko okej masz coś do powiedzenia ciekawego? -odburknął wkurzony.
-nie -powiedziała zdenerwowana i się rozłączyła. Danny odetchnął i wiedział, że nie chce się z nią kłócić, ale był o nią cholernie zazdrosny. Lenka zaczęła się zbierać i pojechała z Niallem do producenta.
-dzień dobry -powiedziała gdy weszła.
-oo dzień... -tu nie dokończył patrząc złowrogo na Nialla -dobry -po chwili wydusił.
-no tak niezręcznie -powiedział Niall.
-troche... -westchnął Roger.
-okeeej no to przejdźmy do kontraktu -powiedziała wytrącając ich z ciszy.
-no to warunki pani zna a tu podpisik -powiedział podając długopis a drugą ręką pokazując miejsce.
-okej- powiedziała podpisując.
-no to jesteś wolna do września i wtedy się zgadamy.
-dobra -powiedziała i wyszli. pojechali do domu, gdzie chyba nikogo nie było.
-okej skarbie. muszę coś załatwić na mieście bd wieczorem okej? -powiedział Niall.
-noo dobra to pa -powiedziała całując chłopaka w policzek, lecz gdy się odwróciła, on ją do sb przytulił i pocałował namiętnie.
-kocham cię -wyszeptał jej do ucha i wyszedł. Lenka usiadła przed tv i włączyła ICarly. posiedziała jeszcze chwile przeskakując po kanałach i nagle usłyszała, że ktoś schodzi po schodach. obróciła się a tam znienacka...

--------------------------------------------------
okej to coś tu wyprodukowałam. na jeden dzień wróciłam do domu i przez to nie mam jak dodać więcej. jutro coś popiszę!
okej kochani, nie wiem czy wam się podoba, ale ja już powoli się nudzę i chyba coś pomieszam w tym związku. hihihi...

czytasz? komentuj! bayoo ♥
 

 
poszła więc do domu chłopaków. samochodu nie było. Lenka zastanawiała się gdzie jest Niall. zadzwoniła do drzwi. otworzył jej Zayn.
-Lenka?! -powiedział z nadzieją w oczach.
-o nie... przyjde później. -powiedziała i się odwróciła.
-nie czekaj -Zayn złapał ją za rękę i wszedł do środka zamykając drzwi. po chwili drzwi się znowu otworzyły i stanął w nich Harry.
-no hej -powiedział do dziewczyny uśmiechając się szeroko.
-hej. jest Niall?
-nie ma
-a mogę wejść?
-wprowadzasz się do nas? -zapytał pokazując na walizki.
-yy no tak jakoś wyszło.
-ok to wchodź. -powiedział wciągając Lenkę do domu. wziął od niej walizki i poszli na górę. gdy Lenka się rozpakowywała chłopak usiadł i się jej przyglądał.
-czemu jak ci otworzył Zayn to nie chciałaś wejść?! -w końcu zapytał.
-bo się pokłóciliśmy.
-aaa wiem o co... było o tym głośno w domu.
-no własnie.
-okej to ja idę. -po czym wyszedł. Lenka popatrzyła się na niego unosząc jedną brew do góry. zignorowała to i rozpakowywała się dalej. Harry w tym czasie poszedł do pokoju Louisa.
-czego? -zapytał Loui.
-pogodzimy Lenke i Zayna?!
-okej -rzucił chłopak i wyszli. Loui poszedł do Lenki, a Harry do Zayna.
-no heeej widzę, że się wprowadzasz. -powiedział uśmiechnięty.
-noo... tak wyszło. -uśmiechnęła się do niego dziewczyna.
-a pomożesz mi z czymś?
-okej a o co chodzi?! -zapytała.
-chodź -chłopak wziął ją za rękę i zaprowadził do pokoju, do którego już wcześniej zwabił Harry Zayna.
-o Lenka! -powiedział Harry widząc dziewczynę idącą w stronę pokoju Zayna.
-o co chodzi?!
-bo mamy babski problem -rzucił Loui.
-no i tylko ty możesz nam pomóc -powiedział Harry.
-patrz -krzyknęli oboje i popchnęli Lenkę do pokoju Zayna.
-ej chłopaki wypuśćcie mnie! -krzyczała waląc o drzwi.
-do póki się nie pogodzicie bd tam siedzieć! -krzyknął Loui przekręcając klucz.
-Loui! -krzyknęła, ale nikt nie odpowiadał. dziewczyna się obróciła i dopiero wtedy zauważyła Zayna.
-podstępne gady -burknął pod nosem.
-no -rzuciła dziewczyna i usiadła na ziemi.
-pogodzimy się?
-nie!
-Lenka to nigdy stąd nie wyjdziemy!
-muszą nas wypuścić!
-już raz nas tak zamknęli z Liamem. protestowaliśmy oboje, aż po całej nocy i braku jedzenia rano wymiękliśmy.
-co? kiedy to było?
-no ta sprawa z Lidką!
-aha
-ej przepraszam.
-Zayn całujesz mnie a sypiasz z moją przyjaciółką?! coś tu chyba nie gra!
-wiem przepraszam. na prawdę nie chciałem.
-to i tak już nie ma znaczenia.
-czemu?
-jestem z Niallem.
-co?!
-a Lidka mi doradzała cb! -powiedziała z wyrzutem.
-wszystko spaprałem. -powiedział w płaczu.
-ej nie płacz. -Lenka usiadła obok niego na łóżku.
-a wybaczysz mi chociaż?
-pewnie, że ci wybaczę. -przytuliła przyjaciela. chłopak pocałował ją, lecz ona się odsunęła.
-Zayn! -krzyknęła.
-no dobra! powiedzmy, żeby nas puścili.
-ej Loui już się pogodziliśmy! -krzyknęła Lenka, ale nikt nie odpowiadał. chłopaki zapomnieli o nich i gdzieś poszli.
-Loui! Harry! -krzyczeli razem.
-zajebiście poszli sb! -powiedział Zayn kopiąc w drzwi.
-zadzwoń do nich!
-okej. -powiedział chłopak wybierając numer.
-halo?
-Louis?! pogodziliśmy się otwórzcie!
-o kurwa Harry zapomnieliśmy o nich.
-co?! gdzie wy jesteście?! -krzyczał Zayn.
-yyy... będziemy za 5 minut. bawcie się dobrze. -powiedział Louis i się rozłączył.
-i co? -zapytała Lenka.
-bd za 5 minut.
-okej -uśmiechnęła się i usiadła na łóżku. po chwili chłopcy przybiegli i otworzyli parkę.
-no pogodzeni? -zapytał Harry.
-tak -burknął Zayn.
-zamkniemy was tam jeszcze raz jak nie zobaczymy waszych uśmiechów. -Loui. Lenka popatrzyła na niego i przytuliła się do Zayna.
-nooo i to ja rozumiem. -powiedział Harry. wszyscy się rozeszli do swoich zajęć. gdy Lenka się wypakowała i była padnięta położyła się na łóżku i zasnęła. nagle przyjechał Niall i wszedł do pokoju z wielkim bernardynem.
-no idź obudź panią no idź idź -powiedział do psa. ten podszedł do Lenki i zaczął ją lizać. dziewczyna po chwili otworzyła oczy.
-aaaaa! -zaczęła krzyczeć.
-nie bój się kupiłem ci psa.
-hehe milutki. -pogłaskała go. pies położył się obok dziewczyny i zajmowali całe łóżko.
-a gdzie ja? -zapytał smutno Niall.
-hymmm podłoga?
-hehe oo nie moje miejsce jest tutaj -i położył się na Lence. nagle pies zaczął na niego szczekać. Niall jednak nie reagował i zaczął całować Lenkę. zaczęli się rozbierać. w końcu Lenka była w samej bieliźnie, a Niallowi zostały jeszcze spodnie. w pewnym momencie pies zszedł z łóżka i ściągnął chłopaka za spodnie. Lenka zaczęła się śmiać. Niall został wyprowadzony za drzwi, a piesek położył się znowu obok dziewczyny. Lenka była tak zmęczona, że zasnęła w samej bieliźnie przytulona do psa. w tym czasie Niall poszedł do pokoju Liama.
-hej stary przenocujesz psa? bo szczeka na mnie. chyba mnie nie lubi.
-spoko. a ty idź się umyj -powiedział i wyszli. Niall poszedł się umyć, a Liam poszedł po psa. gdy wszedł do pokoju Nialla, zobaczył Lenkę w bieliźnie przytuloną do bernardyna. uśmiechnął się i zrobił im zdjęcie. potem podszedł do psa, żeby go zabrać, lecz on ani drgnął. Liam postanowił wziąć Lenkę. wziął dziewczynę na ręce i poszedł z nią do swojego pokoju. pies szedł za nim. nie odstępował dziewczyny na krok. Liam położył ją do łóżka i zamknął drzwi. gdy Niall wyszedł z łazienki zobaczył, że Lenka zniknęła, razem z psem. poszedł do pokoju Liama i zapukał.
-Liam otwieraj wiem, że tam jesteś!- krzyczał. nagle Liam otworzył.
-nie wal w moje drzwi.
-Liam gdzie Lenka?
-u mnie! -powiedział uśmiechnięty.
-ale ona jest moją dziewczyną! -krzyknał Niall. Liama troche wryło. lecz po chwili się otrząsną.
-chciałeś się pozbyć psa? to proszę. -powiedział po czym zamknął drzwi. Niall walił jeszcze w jego drzwi parę godzin po czym zasnął pod nimi. a Liam zasnął obok Lenki przytulając ją do sb i nie zwracając uwagi na Nialla.

--------------------------------------------------
hehe no tak.może końcówka jest do dupy, ale już mi się nie chce siedzieć w domu i pisać ;c

przedstawiam nowego bohatera: Szoguna! -tak go później nazwie Lenka. wielki puchaty bernardyn.
czytasz? komentuj! dziękuję ♥
 

 
gdy już byli w szpitalu, Lenka pobiegła do sali Nialla. otworzyła drzwi i weszła do środka. podeszła do chłopaka i usiadła na łóżku.
-Niall jak się czujesz? -zapytała głaszcząc chłopaka po policzku.
-już lepiej -powiedział siadając obok niej.
-coś ty narobił?! -zapytała z wyrzutem.
-ja nie wiedziałem co o tym myśleć przepraszam. to dziwnie wtedy wyglądało.
-ehh a ja to zrobiłam dla cb. nawet mnie nie oglądałeś.
-jak to nie? chyba ktoś cię nagrywał jak śpiewasz w pokoju.
-hehe ale to nie to samo.
-wiem wszystko spaprałem. to było dla cb ważne a ja zachowałem się jak dupek. -opuścił głowę. nie miał odwagi spojrzeć Lence w oczy.
-hej nic się nie dzieje. -powiedziała podnosząc mu podbródek. chłopak się zbliżył do dziewczyny i delikatnie musnął jej wargi. dziewczyna to odwzajemniła. to był taki przyjacielski buziak, ale Niall liczył na coś więcej. zaczął namiętnie całować dziewczynę. pociągnął ją za sobą. Lenka leżała na chłopaku i czuła jak jego ręce oplatają jej całe ciało. po chwili się oderwała.
-co się dzieje?
-Niall nie powinniśmy.
-ale wcześniej ci to nie przeszkadzało.
-no właśnie. zdałam sb sprawę, że tak nie może być. nie jesteśmy nawet razem!
-a chciałabyś? tzn. czy zgodziłabyś się? jeśli chodzi o mnie to bałem się, że się nie zgodzisz. -powiedział zmieszany i zarumienił się.
-Niall... ehh jak ci to powiedzieć... -Lenka nie wiedziała czy to dobry pomysł wyznać mu co czuje. bała się. nie chciała znowu kogoś stracić. a jak on ją zostawi?! niestety musiała podjąć jakąś decyzję.
-czyli nie? -powiedział zrezygnowany.
-nie tak to chciałam ująć. raczej, że czekałam na to odkąd mnie pierwszy raz pocałowałeś. -uśmiechnęła się do chłopaka.
-na prawdę?! o kurwa... ile czasu straciłem. a mogłem cię mieć już od dawna.
-heh ale dalej tracisz czas na gadanie.
-masz racje. -chłopak wziął rękę Lenki i uklęknął przed nią.
-co ty robisz matołku wstawaj -zaczęła śmiać się dziewczyna.
-Lenka... chcesz być moją dziewczyną? -zapytał wstając. chwycił ją za drugą rękę i wpatrywał się jej w oczy.
-ja, ja -nie mogła wydukać Lenka. -Niall... kocham cię. -powiedziała i rzuciła mu się na szyję.
-ja też cię kocham. -powiedział przyciskając ją do sb. to całe zdarzenie widziała pielęgniarka, która zaczęła w tym momencie klaskać.
-jezu jakie to romantyczne -powiedziała w płaczu. -dzieciaku jedź z nią do domu. jesteś wolny. -powiedziała i wyszła. Lenka i Niall zaczęli się śmiać. a po chwili chłopak pocałował namiętnie dziewczynę. wziął ją na ręce i wyszli z sali, pod którą stał Danny.
-oo Danny. wy się chyba już trochę znacie. Danny, Niall -poznała chłopców. Niall dalej jej nie puszczał.
-tak kojarzę. hej -powiedział Danny patrząc na niego złowrogo.
-no właśnie. żebyś nie myślał, że to jakiś zboczeniec czy coś. to jest... -tu chwile się zawahała -mój chłopak -wkońcu wykrztusiła szczęśliwa. przytuliła Nialla mocniej, a ten poszedł do drzwi. wyszli po czym wsadził Lenkę do auta i wsiadł z drugiej strony. Danny stał na korytarzu jak wryty. poczuł jak coś w nim pęka. jego cały świat właśnie odszedł ja rękach jakiejś gwiazdki z burzą blond włosów. w samochodzie Lenka jednak nie odczuła braku Dannego.
-no i jak tam? długo mnie nie było, zmieniło się coś? -zapytał Niall gdy ruszyli.
-emm no tak do domu nie wrócę, bo się pokłóciłam z Lidką.
-o co?
-przespała się z Zaynem.
-zdradziła Liama?!
-no właśnie zachowała się jak szmata, ale tak to zamieszkam z Dannym w apartamencie.
-o nie co to to nie! mieszkasz ze mną!
-Niall ale przecież to kłopot.
-nie uważam, żeby moja dziewczyna była kłopotem.
-ale Niall...
-żadne ale! wprowadzasz się i koniec. -w tym momencie podjechali na podjazd.
-idź po rzeczy a ja zaparkuje.
-dobrze dzięki kotku -pocałowała chłopaka w policzek i wyszła. po chwili była pod drzwiami. weszła do domu i szybko pobiegła na górę.
-Lenka?! Lenka czekaj! -krzyczała za nią Lidka. dziewczyna nie odpowiadała i szybko zaczęła się pakować. po chwili Lidka wparowała jej do pokoju.
-Lanka wołałam cię! co się dzieje czemu się pakujesz?
-wyprowadzam się!
-ale Lenka czemu?!
-popatrz na sb! co ty ze sb robisz?! ogarnij się dziewczyno patrz ile straciłaś przez to, że jesteś łatwa!
-Lenka nie mów tak -Lidka zaczęła płakać.
-bd mieszkać u Nialla. nic tu po mnie musisz to sama przemyśleć. jak ci bd to tłukła do głowy cały czas to mnie znienawidzisz. przemyśl to i daj mi odejść. -przytuliła przyjaciółkę. po chwili wzięła walizki i wyszła.
 

 
w domu nie mam jako tako neta i wkradłam się tacie na chwile na laptopa,żeby wam powiedzieć, że dopiero jutro dodam rozdziały, nie wiem ile, ale muszę to jakoś wam wynagrodzić ;**

dziękuje za wsparcie! czytajcie mnie dalej ♥
 

 
gdy weszła do łazienki zobaczyła Liama, który płakał.
-co się dzieje? -usiadła obok niego na ziemi.
-chyba ze mną i Lidką to koniec. -powiedział wycierając oczy.
-czemu? -przytuliła go dziewczyna.
-bo się mnie zapytała czy cię kocham -chłopak się popatrzył jej prosto w oczy. Lenka była zmieszana. wiedziała co powiedział chłopak. Liam odgarnął jej włosy i delikatnie musnął jej usta.
-Liam ja nie mg... -powiedziała odsuwając się od niego.
-wiem... ale dalej cię kocham i zawsze bd przy tb jeśli chcesz to nawet jako przyjaciel, ale zawsze.
-a co z Lidką? jedź do niej.
-ona mnie już nie chce znać. nie mam się gdzie podziać. za dużo wspomnień.
-ale ona cie kocha. musicie być razem.
-jej przejdzie. nie powinienem się nią przejmować. i tak mnie nie bd chciała.
-no nie wiem. chodź jedźmy do niej.
-pójdziesz ze mną?
-jasne -pocałowała chłopaka w policzek.
-mało mnie to przekonuje -powiedział namiętnie ją całując.
-Liam! -krzyknęła odrywając się od jego ust -ty masz jechać się z nią pogodzić, a całujesz się z mną?!
-no dobra jedźmy -powiedział biorąc dziewczynę za rękę. w tym czasie Lidka już od dawna była w domu chłopaków. pakowała się, ponieważ wzięła samochód to zawieźć ich do domu postanowił Danny. gdy chłopaki weszli do domu zobaczyli jak Lidka pakowała różne rzeczy.
-co ty robisz? -zapytał Loui.
-pakuje się! -powiedziała przez łzy.
-ale czemu -zaraz zapytał Zayn.
-nie mam tu po co siedzieć.
-nie płacz -Zayn ją przytulił. Lidka dopiero teraz zauważyła jaki on jest przystojny.
-ehh jeszcze ciuchy na górze. -powiedziała i poszła do pokoju Liama. Zayn pobiegł za nią.
-rozumiem cię -powiedział stojąc w drzwiach.
-nic nie rozumiesz -powiedziała Lidka pakując w nerwach rzeczy.
-kochałem Lenkę! -Lidka się na niego popatrzyła z litością i przytuliła go. poczuła jak jego ręce oplatają jej plecy i schodzą coraz niżej. Zayn ściągał jej spodnie. Lidka nie protestowała. lubiła być otaczana przez chłopców, a wiedziała, że z Liamem to już koniec. po chwili oboje byli rozebrani. przeszli do pokoju Zayna ciągle się całując. Zayn położył się na dziewczynie i zaczęło się, to na co Liam nigdy nie miał czasu. on jej tak nie traktował. Zayn całował ją po szyi, nadgryzał wargi. był idealny. doceniał jej piękno i był przy tym taki doskonały. nie trwało to długo , gdyż w między czasie przyjechał Liam. szukał Lidki po całym domu. gdy zobaczył ją w trakcie sexu z Zaynem wybiegł z pokoju. następnie trzasnął drzwiami od domu i wyszedł. Lenka też widziała to całe zdarzenie. Lidka i Zayn byli strasznie zmieszani.
-pocieszałaś się sexem? -powiedziała z wyrzutam.
-on i tak cię kocha! -krzyknęła.
-przyjechał cię przeprosić. -Lidka się zmieszała. -a ty? jak mogłeś -Lenka powiedziała przez łzy do Zayna i pobiegła za Liamem. nie musiała go długo szukać. szedł środkiem ulicy.
-Liam czekaj! -krzyczała za nim Lenka. on nie reagował szedł dalej. po chwili dziewczyna go dogoniła.
-Liam wołałam cię. co się stało?
-a nie widziałaś?!
-Liam kochanie tak mi przykro -powiedziała przytulając chłopaka.
-nie wiedziałem, że tak szybko jej przejdzie -powiedział tuląc się do dziewczyny.
-nie martw się.
-łatwo ci mówić. podkochuje się w tb kilku chłopaków.
-Liam to nie jest przyjemne. jak czasem myślę, że mam któregoś wybrać to ciarki przeze mnie przechodzą. Liam oderwał się od dziewczyny i ją pocałował namiętnie.
-a to że wszyscy zajebiście całujecie i jesteście śliczni wcale mi nie pomaga -powiedziała odrywając się od chłopaka. -hymmm... no tak. tzn Zayn chyba juz nie jest zainteresowany. -dodała. nagle zobaczyli jak Lidka i Zayn biegną w ich stronę.
-o kurwa uciekamy -powiedział Liam i pociągnął za sb Lenkę. po paru metrach Lenka już nie miała sił.
-Liam ja już nie dam rady -wydukała.
-chodź tu. -wziął ją na barana i biegli dalej.
-Lenka! -krzyczał Zayn.
-Liam skarbie stój! -krzyczała Lidka.
-jaki mamy plan? -zapytała Lenka.
-biegniemy! -powiedział Liam i przyśpieszył. po jakiś 10-ciu minutach biegania wszyscy się zmęczyli. Liam ściągnął Lenkę z pleców i uklęknął na ziemi.
-ja już nie mogę -powiedział kładąc się. Lenka położyła się obok niego. nagle dobiegli do nich Zayn i Lidka.
-Liam nareszcie -powiedziała dziewczyna cały czas sapiąc.
-czego chcesz?! -Liam nie zwracał na nią uwagi.
-Liam kotku ja przepraszam. ale to twoja wina gdybyś powiedział coś innego to...
-to co? nie przespałabyś się z moim przyjacielem? ty się wgl słyszysz? -powiedział wstają. zaczął iść.
-ale to nie tak. Liam, ja, tzn my... to chyba nie ma sensu.
-sama na to wpadałaś? jak cię zobaczyłem nagą w jego ramionach chciałem powiedzieć to samo! -krzyknął i poszedł. Lidka już za nim nie szła została na środku ulicy i się rozpłakała. Zayn się na nich patrzył.
-a ty co? -zapytała wściekła Lenka wytrącając chłopaka z myśli.
-Lenka ja ja nie chciałem przepraszam.
-nie masz za co! nie byliśmy razem i chyba nie będziemy. -powiedziała i poszła do domu. Zayn usiadł na ziemi i patrzył się na Lenkę jak wryty. z jego oczu zaczęły wypływać łzy. Lenka wbiegła do swojego pokoju. chwilę płakała. potem wyjrzała przez okno i zobaczyła pokój Nialla.
-o kurwa Niall -pomyślała. po chwili zadzwoniła do Dannego, nie mogła w takim stanie prowadzić.
-halo Danny? -powiedziała drżącym głosem.
-tak co się stało?! -zapytał przerażony.
-przyjedziesz po mnie?
-dobrze gdzie jesteś?
-yy... w domu.
-okej tam u Lidki tak?
-no no własnie.
-okej to czekaj.-powiedział po czym się rozłączył. po 15-stu minutach był już na miejscu. Lenka wsiadła do samochodu i pojechali do Nialla.

--------------------------------------------------
dziś wpis trochę wcześniej, bo chyba jadę nad jezioro. opalankooo!
okej może potem dodam jeszcze jeden rozdział.

czytasz? komentuj! dzięki ♥
 

 
gdy już nadszedł dzień koncertu Lenka strasznie była zdenerwowana. znała swoją kwestię i kroki i wszystko miało być super ale ci wszyscy widzowie... to było dla niej za dużo. Danny cały czas ją pocieszał ale chyba na marne. Niall dalej nie dawał oznak życia. wszyscy do niego dzwonili ale nie było sygnału. zbliżał się wieczór paczka przyjaciół już się szykowała na koncert. Lenka też z pomocą makijażystki. była strasznie zestresowana. nawet nie zauważyła jak Danny za nią stoi.
-mama bd z cb dumna -wyszeptał jej do ucha. Lenka się obróciła i przytuliła do chłopaka. po jej policzku spłynęło parę łez i utonęło w bluzie Dannego. nagle przypomniała sb, że Niall też jej tak mówił i się słodko uśmiechał. przez myśl przeszły jej ich wszystkie chwile. na jej twarzy mimowolnie pojawił się uśmiech.
-wszystko bd dobrze zobaczysz -powiedział Danny i pocałował dziewczynę w czoło.
-dziękuje -Lenka dała mu buziaka w policzek. w tym czasie przyjaciele jechali na koncert. droga minęła im dość szybko. dzięki znajomościom one direction udało się trafić do pierwszego rzędu. po chwili na scenę wyszła Lenka. Lidka i chłopaki popatrzyli po sb i stali jak wryci.
-heeeej wszystkim. o kurde ile ludzi! może nie splajtujemy! okej a teraz na serio mam dobrą i złą wiadomość od której zacząć? -od dobrej krzyczeli ludzie -mogę dla was zaśpiewać. dobra to nie ma sensu. Amy MacDonald się spóźni ale mogę dla was zaśpiewać! -po tych słowach puścili muzykę. Lenka grała na gitarze i zaczęła śpiewać. w drugiej zwrotce weszła Amy i obie zaczęły śpiewać. no i po piosence za kulisy. pierwszą osobą jakiej Lenka wpadła w ramiona był Danny. potem jakoś udało się przedostać chłopakom i Lidce do niej.
-co ty odwalasz?! gdzie ty byłaś?! to ty się bawiłaś w piosenkarkę a ja płakałam, że coś ci się stało! -krzyczała Lidka.
-uspokój się! chciałam wam zrobić niespodziankę!
-oj kochanie nie mg się na cb gniewać ale nie rób już tak więcej! -powiedziała przytulając przyjaciółkę.
-dobrze przepraszam was! -po kolei ją przytulił Harry i Louis, potem Zayn. z jego objęć się nie mogła długo wydostać. gdy się odsunął podszedł Liam. Lenka popatrzyła na niego.
-byłaś cudowna -powiedział i posmutniał. Lenka rzuciła mu się na szyję. chłopak też ją przytulił.
-już się nie gniewasz?! -zapytał zdziwiony.
-nie i dała mu buziaka w policzek. chłopak był szczęśliwy. nie wiedział co ale coś czuł do Lenki. gdy wszyscy już oglądali koncert zza kulis Zayn podszedł znowu do Lenki.
-hej -powiedział.
-hej
-martwiłem się
-przepraszam. a Niall nic wam nie mówił?
-nie wrócił do domu. nie było go cały tydzień.
-coo?! -Lenka posmutniała. coś się mogło stać.
-no przepadł. -Zayn zauważył, że po twarzy Lenki spływają łzy. zaraz je otarł i namiętnie pocałował dziewczynę. stali tak chwilę. gdy skończyli gadali trochę. nagle przyszedł Danny.
-hej wszystko okej? -zapytał Lenkę patrząc się złowrogo na jej kolegę.
-tak a to jest Zayn, a to Louis, Liam, Harry i Lidka.
-hej -krzyknęli wszyscy.
-a to Danny -
-cześć -powiedział i się uśmiechnął.
-ej może zróbmy u mnie imprezkę dzisiaj! -nagle wypaliła Lenka.
-okej super. -powiedział Louis.
-huhuhu bd zajebiście -jarał się Harry.
-a mamy alkohol? -wytrącił wszystkich uśmiechy Liam. nagle cała 6 wybuchnęła śmiechem.
-okej no ale za to mamy Dj'a -powiedziała Lenka oplatając w pasie Dannego.
-ooo serio? to super. chłopaki skoczmy do sklepu niech Lenka wszystko przygotuje a my przywieziemy coś dobrego! -powiedziała Lidka. wszyscy po tych słowach się rozeszli. po pół godzinie wszyscy spotkali się u Lenki.
-łooo no to ci się powodzi kochanie -krzyknął Louis gdy wszedł do apartamentu.
-haha oj Loui. -przytuliła się do przyjaciela.
-ej imprezkę czas zacząć! -krzyknął Harry idąc z zgrzewką piwa, a za nim szedł Liam z trzema wódkami.
-o kurwa! -więcej nie dała rady wydusić z sb Lenka. wszyscy dobrze się bawili. Lidka tańczyła zazwyczaj z Liamem, czasem porwał ją do tańca Loui. Harry zajął się piciem. Zayn nie odrywał się od Lenki cały czas tańczyli i się śmiali. Dannemu to się nie podobało. gdy chłopak nagle zaczął całować Lenkę. Danny nie mógł wytrzymać. złożył rękę w pięść i uderzył z całej siły Zayna. po czym wyszedł i trzasnął drzwiami.
-Zayn nic ci nie jest? -schyliła się dziewczyna do krwawiącego chłopaka. -zajmijcie się nim -powiedziała i pobiegła za Dannym. gdy wyszła na korytarz zobaczyła, że ktoś siedzi na schodach. usiadła obok chłopaka.
-co ci się stało?! -powiedziała z wyrzutem.
-on się do cb dowala! -krzyknął.
-ale mówiłam ci wszystko o mnie wiesz, że to nie pierwszy raz.
-wiem ale nie wiedziałem, że się w tb zakocham.
-c-co?
-tak kocham cię. -powiedział po czym odpalił papierosa. zwykle mu się nie zdarzało palić przy Lence. dziewczyna wzięła mu papierosa i się zaciągnęła. po czym chuchnęła mu prosto w twarz i zgasiła papierosa.
-Danny ja sama nie wiem czego chcę. to za szybko. -powiedziała smutna i zaczęła myśleć o Niallu. przez chwilę wpatrywała się w cudne oczy Dannego. gdy nawet nie zauważyła jak ten zaczął ją całować. manewrował jej językiem tak jakby nie mógł się tym zadowolić. czół taki głód nikotynowy. nie mógł wytrzymać bez jej ust, a już długo się powstrzymywał. gdy skończyli Lenka wstał i podała mu rękę.
-powinieneś przeprosić Zayna.
-yhymm -przytaknął wstając. gdy weszli wszyscy otaczali Zayna, który miał już opatrzony nos i wargę.
-o kurwa ale mam siłę -powiedział Danny jak go zobaczył.
-no masz masz -zaśmiał się Zayn. a Lenka szturchnęła Dannego.
-sorki poniosło mnie sam widzisz jaka ona jest ładna.
-no rozumiem.
-to zgoda?!
-spoko -chłopcy podali sb ręce. Liam i Lidka jeszcze tańczyli ale reszta zaczęła pić z Harrym. gdy już wszyscy byli razem oglądali filmy i pili. impreza skończyła się dość późno. spali w bardzo dziwnych pozycjach. Lidka z Liamem dość normalnie leżeli na kanapie. Harry na ziemi w jego nogach Lenka, a jej nogi na Zaynie na brzuchu Lenki leżał Danny. rano Lenkę zerwał telefon.
-halo? -powiedziała zaspanym głosem.
-halo dzień dobry czy zna pani Nialla Horana?
-taa a co? -dalej nie kontaktowała.
-jest w szpitalu czy może pani przyjechać?
-co? o kurwa już jadę -powiedziała po czym się rozłączyła. wtedy dopiero widziała jak poimprezowali. zaczęła się ubierać, co obudziło Liama.
-co co się dzieje? -powiedział zaspanym głosem.
-nie nic jadę do szpitala.
-co a co się stało?! -powiedział już trochę wybudzony.
-znalazł się Niall -w jej oczach stanęły łzy. Niall podszedł do niej i ją przytulił.
-chodź zawiozę cię. nie piłem wczoraj tak dużo. -powiedział po czym wyszli. po pięciu minutach byli już na miejscu.
-gdzie jest Niall Horan? -zapytała pielęgniarki.
-na wytrzeźwieniówce. chyba pił cały tydzień. -Lenka po tych słowach pobiegła pod jego salę.
-wejdę sama -powiedziała do Liama.
-na pewno?
-tak. -po tych słowach weszła. podeszła do chłopaka, który był podpięty do kroplówki. pochyliła się nad nim i przytuliła go.
-Niall coś ty zrobił -powiedziała. po tym go pocałowała. siedziała u niego jeszcze godzinę. gdy już miała wychodzić Niall się poruszył.
-Lenka? -powiedział zachrypniętym głosem.
-Niall? -powiedziała z nadzieją w głosie.
-jak się cieszę, że cię widzę.
-Niall coś ty narobił? co, no co?!
-bo ty i ten chłopak i to wszystko.
-to był mój asystent! zrobiłam to dla cb! zabrałam się za karierę! myślałam, że mnie wczoraj oglądałeś, a ty co ze sb robisz! -w płaczu wybiegła z sali. gdy była na korytarzu złapał ją Liam.
-ej ej mała uspokój się. -powiedział przytulając dziewczynę.
-co on zrobił no co?! -płakała dalej.
-no już ciii... kochanie nie płacz -po tym wziął ją na ręce i wyniósł ze szpitala. wsadził ją do samochodu i pojechali. w tym czasie imprezowicze się obudzili. gdy zobaczyli, że nie ma Lenki i Liama zaczęli dogryzać Lidce.
-hehe uuuu nie ma Leki a widzieliście jak zniknęła to Liam się rzucał na Nialla jak nienormalny -śmiał się Harry.
-no w szpitalu to mało go nie zabił -dopowiadał Louis. Lidka siadła i nic nie mówiła. zaczęła sb myśleć o tym wszystkim.
-wszystko okej? -zapytał Zayn podając jej kakao.
-on ją kocha co nie? -popatrzyła się na chłopaka.
-hymm może jak przyjaciółkę.
-nie to nie to. on ją kocha powiedz czy to prawda.
-mi nic nie mówił. ale też mi się tak wydaje. niestety. -oboje się zdołowali. w tym momencie weszli Liam i Lenka.
-ooooooooo są! -krzyknęli razem Harry i Loui.
-tak jesteśmy -powiedział Liam.
-możemy pogadać? -powiedziała Lidka i wzięła go na stronę.
-huhuhu poważna rozmowa -podśmiechiwał się Harry. Zayn popatrzył na niego złowrogo.
-gdzie byłaś? -zapytał Danny pomagając się rozebrać Lence.
-znalazł się Niall. -powiedziała i się rozpłakała. chłopak ją przytulił. dziewczyna się od niego oderwała.
-przepraszam ale chcę być sama. -powiedziała i poszła do swojej sypialni. w tym czasie Lidka i Liam poszli porozmawiać. usiedli na łóżku w pokoiku gościnnym.
-ty ją kochasz prawda? -zapytała chłopaka z wyrzutem.
-co kogo? kocham cb -powiedział przytulając się do dziewczyny, lecz ona się odsunęła.
-zostaw mnie! -powiedziała -powiedz mi czy ją kochasz. mniej mnie to teraz zaboli jak to powiesz! -popatrzyła na niego.
-kocham ją -powiedział zrezygnowany. Lidka myślała, że powie coś innego. w płaczu wybiegła z pokoju. ubrała buty i wybiegła z hotelu. wsiadła do samochodu Liama i odjechała. chłopak zaraz za nią wybiegł. gry był w salonie zobaczył tylko przez okno jak odjeżdża.
-co się stało? -zapytał Zayn.
-to chyba koniec. -powiedział zrezygnowany i usiadł na kanapie. Lenka w tym czasie się biła z myślami. postanowiła sb to wszystko poukładać. zamknęła się na klucz i myślała.
-okej to jest ich trzech: Niall, Zayn i Danny.
1.Niall -kocham go i nie mg bez niego żyć, ale dalej nie wiem czy to na pewno to uczucie.
2.Zayn -pociągający i też nie jest mi obojętny. całuje tak, że wszystkie zmysły przy nim wariują.
3.Danny -uwielbiam jego uśmiech. nie wyobrażam sb stracić go ale to chyba tylko przyjaźń. -po dłuższym namyśle, że chodź by nie wiem co się działo myślała cały tydzień tylko o Niallu. Lenka wybiegła z pokoju.
-mam -krzyknęła na cały dom, ale nikogo już nie było. w tym czasie wszyscy poszli do domu. nawet Dannego gdzieś wywiało. Lenka posmutniała i poszła się umyć. gdy weszła do łazienki zobaczyła...

--------------------------------------------------
huhuhu... ale dzionek hymmm. tak się spotkało stare kumpele. hehe dużo się zmieniło.
kurwa ale suke jedną też musiałam spotkać ;c fak ;c
no nic nie zadręczam swoimi sprawami *o*

czytasz? komentuj! dzięki ♥
 

 
-zostaw ją -przerwał im Danny, który gdy zobaczy, że ktoś goni dziewczynę wysiadł z samochodu i pobiegł w ich stronę.
-odwal się nie twoja sprawa -powiedział Niall.
-własnie, że moja. chodź Lenka -powiedział wyciągając rękę do dziewczyny.
-wy się znacie? -zapytał Niall.
-tak. Niall musisz mi teraz zaufać. już podjęłam decyzję. jeśli nie chcesz mnie skrzywdzić odejdź i nikomu nic nie mów. bd wiedział kiedy bd gotowa. zaufaj mi -powiedziała i podeszła do Dannego, który ją obią. poszli w stronę samochodu. Niall nic nie rozumiał. Lenka znika na jeden dzień. mówi, że musi jej zaufać i idzie z jakimś nowym chłopakiem? to go przerastało. poszedł do samochodu i pojechał do jakiegoś baru z zamiarem upicia się. w tym czasie w samochodzie Danny wypytywał o Nialla. Lenka jednak stwierdziła, że mu wszystko opowie wieczorem więc pojechali na zakupy. kupili coś słodkiego i coś na przegryzkę. gdy byli w domu, Danny zamówił nachosy. po chwili oboje usiedli przed tv. jedli, śmiali się, oglądali horrory. potem zaczęli się lepiej poznawać. Lenka mu opowiedziała swoją historię. on też opowiedział o sb parę rzeczy. robiło się późno i dziewczyna oparła głowę o chłopaka, po czym zasnęła. Danny wstał i wziął ją na ręce. zaniusł ją do łóżka. gdy miał pójść się położyć odsunął się delikatnie od dziewczyny, lecz ona zawiesiła mu ręce na szyi i nie chciała go puścić. chłopakowi nie było w takiej pozycji wygodnie i nie mógł utrzymać równowagi. po chwili upadł na ziemię ciągnąc za sobą dziewczynę, która go nie puszczała. postanowił, że pójdę spać na kanapę. wziął Lenkę na ręce i zaniósł do salonu. usiadł i położył ją na swoich kolanach. po chwili on sam zasnął. gdy Lenka się świetnie bawiła Lidka przechodziła istny koszmar.
-gdzie ona może być?! -co chwile w płaczu jąkała.
-nie martw się kochanie -pocieszał ją Liam. Zayn nie wychodził z pokoju od jej zniknięcia, cały czas płakał.
-a tan Niall nie wraca! -nie przestawała płakać.
-kotku chodź się przespać. nic nie wskórasz płaczem. -powiedział prowadząc dziewczynę do pokoju. chłopaki byli załamani. Niall nie wrócił na noc do domu. teraz się martwili dwoma zgubami. cały tydzień Lenka poświęcała się próbom, a po próbach siedziała z Dannym, który u niej zamieszkał, Lenka miała jako taki pokoik gościnny. Niall dalej nie wracał. a chłopcy nie wytrzymywali już w domu i postanowili nie marnować sb przez nich wakacji i wzięli Lidkę na biwak i potem na zwiedzanie różnych miejsc. dziewczyna choć na chwilę mogła zapomnieć o przygnębiających rzeczach i się bawić. Zayn postanowił pobyć sam i został w domu z pudełkiem lodów i kanapkami z tuńczykiem. oglądał ogólnie tv i nic nie robił. w sobotę miał się odbyć koncert, na który paczka przyjaciół wyciągnęła Zayna, by się dobrze zabawił. Niall nadal nie dawał znaków życia, a Lenka zaprzyjaźniła się z Dannym bardzo mocno.

--------------------------------------------------
na pytanie czy to koncert Lenki to tak!
okej może końcówka tak troche do dupy ale chciałam ten tydzień tak przeskoczyć bo bez sensu robić monotonnie co robiła każdego dnia. i sorki, że krótki ale za to następny bd dłuższy.

czytasz? komentuj! ♥ dzięki ♥
 

 
gdy Lenka się obudziła nad jej oczami stał w nią wpatrzony brunet o jednym oku niebieskim, a drugim brązowym.
-kim jesteś?! -zapytała zasłaniając się kołdrą.
-Danny. asystent! -powiedział uśmiechając się do Lenki.
-oooo przepraszam Lenka. -powiedziała rumieniąc się delikatnie.
-Roger nie mówił, że bd taka ładna -powiedział siadając na łóżku.
-taaaak? a czego jeszcze nie mówił Roger? -zapytała siadając obok chłopaka. delikatnie przegryzała wargi.
-że słodko się rumienisz i uśmiechasz, i że bd w bieliźnie. -chłopak nie przestał się uśmiechać. Lenka zakłopotana się zakryła.
-podobno tacy jak ty nie jedno widzieli.
-nie zawsze byłem asystentem.
-tak a kim?
-DJ'em
-cooo?! serio? czemu nie robisz jako DJ?!
-długa historia kolega zrezygnował.
-aaa... sam nie możesz?
-boje się sam występować -powiedział odwracając głowę. trochę się tg wstydził.
-na prawdę?! ja też strasznie się boję występować! -powiedziała szczęśliwa.
-ty? a filmik?!
-z ukrycia mnie ktoś kamerował -po tym posmutniała. przypomniała sb o Niallu. ale postanowiła sb, że bd silna.
-okej nie chce cię dołować ale posiedzimy razem wieczorkiem okej?
-spoko!
-to wypożyczymy jakieś filmy i zrobimy zakupy, jak wyjdziesz z próby. -powiedział wstając z łóżka i podając jej rękę.
-dobrze -powiedziała podając mu rękę. Lenka nawet nie zorientowała się, że stoi przy nim w samej bieliźnie. stali jeszcze chwile i się patrzyli sb prosto w oczy. chłopak się przybliżył do dziewczyny. ona myślała, że chce ją pocałować i już się miała odwracać, gdy ten wyszeptał jej do ucha:
-jesteś w samej bieliźnie. -Lenka zaraz pobiegła się ubrać. W tym czasie u chłopaków nie było za wesoło. Liam postanowił, żeby Lidka się do nich wprowadziła. dziewczyna była załamana. Niall nie mógł znaleźć sb miejsca. na każdym kroku chodziła za nim myśl o tym, że Lence mogło się coś stać. nie mógł zostać w domu, w którym wszyscy patrzyli na niego złowrogo. wyszedł i wsiadł do auta. przekręcił kluczyk i pojechał. krążył tak po mieście i myślał. w pewnym momencie zobaczył duży budynek z napisem "Greene Productions" .
-tak nareszcie jakiś postęp. teraz Lenka! -powiedział do sb. zaparkował pod drzwiami i wszedł do środka. podszedł do jakiejś sekretarki.
-dzień dobry...
-Niall? ten z one direction? -przerwała mu kobieta.
-tak mogę się spotkać z Rogerem Greene?
-oczywiście. do końca korytarza i na prawo. -powiedziała uśmiechając się do chłopaka.
-dziękuję -powiedział i ruszył do gabinetu. wszedł nie pukając.
-dzień dobry.
-dzień dobry nie powinien pan zapukać?
-gdzie dziewczyna? gdzie ona jest?! -krzyczał Niall.
-jaka dziewczyna? ty jesteś Niall z...
-tak to ja powiesz teraz gdzie Lenka?! -przerwał mu nie przestając krzyczeć.
-nie się pan uspokoi.
-jestem spokojny gdzie ona jest!
-niestety nie mg udzielać takich informacji.
-to w najbliższym tv show zniszczę cię! chyba, że mi łaskawie powiesz gdzie jest Lenka! -w jego oczach stanęły łzy. nigdy nie szantażował nikogo. a już na pewno nie karierą.
-no już dobrze jest na próbie piętro wyżej mamy studio -powiedział pocierając czoło.
-dziękuje i przepraszam, ale za bardzo ją kocham, żeby tak nagle zniknęła z mojego życia! -powiedział zamykając drzwi. po chwili wsiadł do windy. gdy był pod drzwiami przejście zastawiał jakiś dryblas.
-hej wpuścisz mnie?
-kim jesteś?
-Niall Horan
-nie raczej nie
-z one direction jak nie wpuścisz to zadzwonię po szefa, który właśnie mnie tu przysłał.
-hymmmm no okej właź mały. -po czym przepuścił blondyna. Niall wpadł do studia. zobaczył jak Lenka śpiewa z Amy. nagle wszystkie oczy zwróciły się na niego.
-o boże -powiedziała Lenka gdy zobaczyła Nialla, po czym wybiegła ze studia. chłopak pobiegł za nią. w drodze do windy zadzwoniła do Dannego.
-przyjedź po mnie proszę! -krzyknęła do słuchawki.
-bd za najszybciej 30 minut. nie mam jak się wydostać z korku a jestem spory kawałek od studia.
-okej jakoś sb poradzę. -powiedziała rozłączając się. winda długo jechała, a Niall już ją doganiał, więc dziewczyna szybko pobiegła na schody. chłopak ruszył za nią.
-Lenka poczekaj -krzyczał. -Lenka! -dziewczyna nie odpowiadała, biegła dalej. gdy była na dole wybiegła z budynku i szybko pobiegła w prawo. w sumie nie wiedziała gdzie biegnie. skręciła jeszcze pare razy aż dobiegła do ślepej uliczki. zaraz dogonił ją Niall. podszedł do niej.
-czego chcesz? -rzuciła sucho w jego stronę.
-Lenka przepraszam. na prawdę.
-odczep się. wiesz, że mama jest dla mnie ważna i to, że mi nie wierzyłeś to trudno, ale w sprawie mamy to przegięcie.
-przepraszam. po prostu dużo nie sypiałem i nie działał mój umysł na tyle dobrze, by pobrać tak wiele informacji. można powiedzieć, że nie panowałem nad tym co mówię.
-wiele? wyznałam ci moje uczucia w tym czasie kiedy nie żyłam i przy okazji powiedziałam jak bardzo cię kocham a to dla cb dużo?
-tak! bo to dla mnie wiele znaczy, tak jak i ty. -powiedział uśmiechając się do Lenki. zbliżył się do niej by ją pocałować, lecz...

--------------------------------------------------
ufff padam. przepraszam, że wczoraj nie dodałam wpisu, ale za dużo się działo i nie miałam siły.
czytasz? komentuj! dzięki za wsparcie ♥
 

 
Danny -asystent Lenki, 19 lat. a z charakteru: opiekuńczy, godny zaufania, odpowiedzialny i szczery do bólu. nałogowo pali papierosy. z zawodu wcześniej był DJ'em. uwielbia muzykę. jest zabawny i mądry. ♥
 

 
limuzyna podjechała pod kino po 15 minutach. Lenka wsiadła i ruszyli do studia. gdy byli na miejscu dziewczyna nie mogła się napatrzeć na bogactwo budynku. weszła do środka. sekretarka wprowadziła ją do biura.
-dzień dobry -powiedziała gdy zobaczyła dobrze zbudowanego mężczyznę o delikatnym zaroście.
-o witam witam. proszę niech pani siada. -powiedział wskazując na krzesło.
-dziękuję. -powiedziała Lenka siadając.
-dobrze więc ustaliliśmy, że włożymy w cb 100% a ty dasz z sb 100%. zarobione pieniądze dzielimy na twoje 25%, a to co my mamy wydajemy na twoją karierę, ciuchy itp. co ty na to?
-hymmm brzmi nie źle. ale póki nie ma zarobków to nie ma co gadać o pieniądzach.
-no własnie i tu się mylisz, gdyż... załatwiłem ci koncert gościnny z Amy MacDonald. co ty na to?
-serio?! zaśpiewam z Amy?
-dokładnie.
-no to okej!
-papiery podpiszemy po koncercie. jak coś z tg wyjdzie.
-niech bd!
-no a teraz jeśli masz czas to możesz zobaczyć swój apartament.
-co? to pan dla mnie wynajął apartament?
-zaraz jak zadzwoniłaś. masz kluczyki. a tu masz kluczyki do nowego samochodu!
-że co?!
-no chyba prawko masz?
-mam mam. jest pan cudowny!
-nie ma co żerować na gwiazdach! po to są takie warunki, żeby wszyscy się cieszyli!
-okej dziękuje.
-odprowadzę panią po drodze jeszcze porozmawiamy.
-dobrze. -powiedziała wstając, po czym wyszli. w tym samym czasie Niall położył się spać. Lenki nie było już długo i zdenerwowana Lidka postanowiła obudzić chłopaka. poszła więc do domu chłopaków.
-heej -otworzył jej Harry.
-hej gdzie Niall?
-amm śpi a co?
-Lenka jeszcze nie wróciła! jak jest taki mądry to niech ją szuka teraz!
-ej ej spokojnie. Lenka jest pełnoletnia i da sb radę.
-ale gdzie ona mogłaby pójść?!
-no nie wiem no... -chłopak nie miał dobrej wymówki.
-mogę wejść?
-no jasne -powiedział przepuszczając dziewczynę. Lidka weszła i zaczęła wołać Nialla. po chwili usłyszał ją Liam. wyszedł z pokoju i podszedł do dziewczyny.
-hej skarbie -powiedział całując ją w policzek.
-hej hej gdzie jest Niall?
-a po co ci on?
-Lenka jeszcze nie wróciła. martwię się. -powiedziała. w oczach jej stanęły łzy.
-co?! Lenka?! o ja tg skurwiela dorwę! -powiedział wyszarpując się z rąk dziewczyny. nerwowym krokiem podszedł do pokoju przyjaciela i gwałtownie otworzył drzwi.
-wstawaj w tej chwili! -powiedział zrzucając go z łóżka.
-co ty robisz pojebało cie?! -zapytał zdezorientowany.
-Lenka jeszcze nie wróciła! szukaj jej. -Niall nagle wstał i szybko wyszedł z domu. martwił się. nie wiedział, że dziewczyna nie ma zamiaru wracać do domu. najpierw pojechał w miejsce gdzie ją wysadził. popytał przechodniów czy ją nie widzieli, ale zamiast się czegoś dowiedzieć musiał rozdać autografy. postanowił pojechać do domu jej taty. nikogo nie było. klucze dalej były w doniczce. chłopak chciał się poddać gdy nagle sb uświadomił. ten koleś który do niej dzwonił. ten producent muzyczny. pewnie tam poszła. tylko gdzie to jest. w końcu pojechał do domu Lenki. nie zwracając uwagi na Lidkę wszedł do pokoju Lenki i wziął jej telefon. zaraz znalazł 20 nieodebranych połączeń.
-kurwa zastrzeżony. -powiedział do sb. -o jest jakiś sms! -ucieszył się chłopak i zaczął czytać: "witam tu Roger Greene. miałem się do pani odezwać ale pani nie odbiera. proszę o kontakt. dziękuję do widzenia". Niall zaraz zadzwonił.
-halo? czy coś się stało? -zapytał mężczyzna.
-tak! gdzie Lenka!
-a z kim mam przyjemność?
-z... z jej chłopakiem!
-przepraszam ale nie mogę udostępniać takich informacji. jeśli jest pana dziewczyną to powinien pan wiedzieć do widzenia -powiedział mężczyzna po czym się rozłączył. Niall usiadł na łóżku. był zmęczony. to wszystko go przerastało. nawet nie zauważył jak zasnął. w tym czasie Lenka zdążyła się już za klimatyzować w nowym domu. dostała nowe ciuchy i telefon. miała w apartamencie: kuchnię, salon z wielką plazmą, sypialnie z łóżkiem wodnym i pokój na imprezki ze sprzętem dla DJ'ów, łazienkę z jakuzzi, no i oczywiście garderobę. Lenka z zachwytu rzuciła się na łóżko. w tym czasie zadzwonił jej telefon.
-halo?
-witam tu Roger.
-o dzień dobry.
-przepraszam, że przeszkadzam ale dzwonił z pani starego numeru pani chłopak i pytał gdzie jesteś. czy mam oddzwonić i powiedzieć mu?
-nie mam chłopaka i proszę nie podawać nikomu tej informacji.
-dobrze bd pamiętać. a i jutro jest próba. poza tym ma pani asystenta. jeden telefon i jest do pani dyspozycji.
-okej dziękuje bardzo do widzenia.
-okej pa. -powiedział mężczyzna i się rozłączył. Lenka była trochę zmęczona więc się poszła umyć i położyła się do spania.

--------------------------------------------------
sorki, że rozdział taki nudny i krótki, ale sama bym się chętnie położyła w jakuzzi i poszła spać!
dziś mega dzień! huhuhu z myszką! było zejebiście!
okej czytacie? komentujcie! *plose?* bayoo ♥
 

 
lekarze stwierdzili, że Lenka mogła dostać jakiegoś urazu wewnętrznego i w każdym momencie może krwawić. poza tym ma parę załamań. postanowili ją zostawić w śpiączce by wykonać parę badań. po usłyszenia takiej diagnozy chłopcy i Lidka uznali, że nic tu po nich i prosili o telefon, gdy Lenka się obudzi. po czym wyszli. został tylko Niall. siedział w szpitalu na ławkach przez cały tydzień. praktycznie nie spał. lekarze byli zmartwieni jego stanem. pielęgniarki prosiły go, że jak nie ma zamiaru wyjść to niech się chociaż myje. Louis go odwiedzał w szpitalu i przynosił mu jedzenie, ale on nie chciał jeść. był załamany. po tygodniu pozwolili mu odwiedzić Lenkę. właśnie ją wybudzali. Niall wpatrywał się w nią. po chwili dziewczyna otworzyła oczy i zobaczyła chłopaka.
-co się stało? -wybełkotała delikatnie się podnosząc.
-wypadłaś z okna. pokłóciliśmy się... ehhh to moja wina. mogłem tak nie krzyczeć. po prostu gdyby ktoś kiedyś we mnie nie wierzył tak jak ja w cb to bym tg nie osiągnął. po prostu chcę dla cb jak najlepiej. -powiedział w płaczu. dziewczyna pogładziła go po policzku.
-to nie twoja wina. cieszę się, że jesteś pierwszą osobą, którą zobaczyłam po wypadku. kocham cię Niall. -po czym zamknęła oczy. a maszyna robiąca: pip pip pip pip... zrobiła: piiiiiiiiii... chłopaka ogarnęła pustka. nagle wbiegli pielęgniarki i lekarze. coś do niego mówili ale on nie słyszał. był pogrążony w myślach. ktoś go odepchnął i chłopak spadł na ziemię. po policzku spłynęła mu łza. widział jak podłączają do Lenki jakieś kabelki i reanimują ją prądem. nagle dwóch facetów wyniosło Nialla z sali. siedział tak jak go posadzili. nie dawał znaku życia. nagle do szpitala wbiegła Lidka z chłopakami. gdy zobaczyli Nialla otoczyli go i zasypywali pytaniami typu: gdzie jest Lenka, co ci się dzieję, co się stało. chłopak się na nich tylko patrzył, lecz oni nie dawali za wygraną.
-ona ona -wybełkotał w końcu -mnie kocha. -powiedział i nie kontaktował dalej. ale wszyscy już wiedzieli czemu. nagle podszedł do nich lekarz i powiedział, że Lenka jest podpięta do maszyn, które za nią oddychają, i że to bd cud jak zacznie sama oddychać. wszyscy się załamali. nagle wyszła jedna pielęgniarka.
-jest tu jakiś Niall? -zawołała.
-tak to ja -powiedział trochę oszołomiony.
-pacjentka wypowiedziała twoje imię. wejdź proszę. -powiedziała. wszyscy się zdziwili. chłopak poszedł do Lenki. podszedł do łóżka i usiadł obok niej. wziął jej rękę i zaczął płakać.
-żyj proszę. żyj dla mnie, dla Lidki, dla taty. żyj dla mamy! -jeszcze bardziej się rozpłakał. -też cię kocham. Boże jeśli ona nie przeżyje to ja już też nie mam po co żyć. -krzyknął patrząc w górę. nagle Lenka potrząsnęła głową. Niall się na nią popatrzył i pochylił.
-nie pierdol tyle tylko mnie pocałuj -powiedziała uśmiechając się do chłopaka. on stał jak wryty i po chwili pocałował dziewczynę. pielęgniarka widziała to zdarzenie. po chwili zawołała lekarza i kazała wyjść Niallowi.
-ona żyje! no kurwa ożyła! żyyyyjeeee! -zaczął się drzeć na cały szpital. wszyscy zaczęli się cieszyć. Lenka miała bardzo osłabiony organizm więc miała leżeć w szpitalu kolejny tydzień, lecz wszyscy już ją odwiedzali. Niall się nią opiekował. nie odchodził od niej na krok. po tygodniu gdy Lenka mogła już wyjść wszyscy razem przyjechali po nią. Niall ze szczęścia wbiegł do jej pokoju i przyniósł jej ciuchy. dziewczyna się przebrała, a Niall wziął ją na ręce i wyniósł ze szpitala. cała paczka przyjechała na dwa samochody. Zayn, Louis, Liam, Harry i Lidka w jednym a Niall w drugim. więc wiadomo, że Lenka pojechała z Niallem.
-pamiętasz co mówiłaś w szpitalu? -zapytał chłopak gdy już jechali.
-nie bardzo. nie wiem ile z tg było, snem, ile śmiercią, a ile słowami.
-aha -widać było, że Niall posmutniał.
-ej o co chodzi? -zapytała zaniepokojona Lenka.
-bo mówiłaś, że... a nie ważne jedźmy -powiedział udając uśmiech. ogarnęła ich chwilowa cisza, lecz Lenka ją przerwała.
-wiesz co...?
-co? -zapytał Niall uśmiechając się do Lenki.
-ja nie twierdzę, żeby mało ważne było to, że cię kocham! -powiedziała z wyrzutem.
-czyli jednak. bałem się, że nie mówiłaś poważnie, że majaczysz czy coś. -powiedział szczęśliwy.
-mówiłam całkiem poważnie. powiedzieć ci coś jeszcze?
-oczywiście -powiedział jeszcze bardziej zachwycony.
-widziałam się z mamą. -powiedziała i sie uśmiechnęła.
-Lenka to nie jest zabawne nie mów tak.
-ale to prawda! widziałam ją. no kurwa jak Boga kocham!
-dobrze nie denerwuj się i co?
-spędziłam z nią cały tydzień i powiedziała mi, że jesteś cudowny i że to uczucie którym cię darzę to miłość. -uśmiechała się coraz szerzej.
-czemu się uśmiechasz? jak mówiłaś o mamie to nigdy się tak nie cieszyłaś. -powiedział poważniej. podejrzewał, że Lenka go wrabia czy coś.
-Niall zaufaj mi. na prawdę ją widziałam. uśmiecham się bo chyba nigdy nie byłam z nią tak blisko. pożegnałam się z nią. przytuliłam się do niej. zrobiłam to o czym zawsze marzyłam po jej śmierci. ona mi coś o tb powiedziała Niall. dzięki temu mi może uwierzysz... -powiedziała spoglądając na niego.
-co takiego?! -zapytał zdziwiony. wierząc, że niczym go nie zaskoczy.
-wiem, że chcesz ze mną być. spędzić resztę swojego życia, i że chciałbyś mieć córeczkę, i że mnie kochasz. -powiedziała uśmiechnięta.
-mogłaś to trafić i... i... -nie mógł znaleźć wytłumaczenia na to.
-słuchaj. chciałam ci powiedzieć co przeżywałam, przez ten cały czas a ty mi nie wierzysz to chyba nie mamy o czym rozmawiać. zatrzymaj się -krzyknęła.
-Lenka nie wygłupiaj się. przepraszam. wieżę ci ja ja na prawdę nie chciałem cię urazić.
-zatrzymaj się natychmiast! -krzyknęła znowu. Niall stanął. bał się, że jak się z nią pokłóci to znowu coś się jej stanie. uznał, że muszą oboje ochłonąć. gdy podjechał pod dom wszyscy czekali na dziewczynę.
-gdzie jest Lenka? -zapytał Zayn.
-chciała się przejść. powiedziała, że za długo siedziała w szpitalu. trochę świeżego powietrza.
-aha -powiedzieli wszyscy chórem i poszli do domu. Niall był zły, że ich okłamał i był też zły, że nie chciał uwierzyć Lence. przez całe tygodnie nie sypiał więc postanowił się w końcu położyć. w tym czasie Lenka poszła do budki telefonicznej i znalazła w książce telefonicznej numer do pana Greene.
-halo? -powiedział mężczyzna w słuchawce.
-dzień dobry tu Lenka. chciałam przeprosić, pewnie pan dzwonił ale wylądowałam w szpitalu. no a możemy porozmawiać?
-ooo jak się cieszę, że panią słyszę oczywiście. gdzie pani jest?
-w budce telefonicznej. dokładnie to sama nie wiem. jest tu kino i jakiś dmuchany park dla dzieci.
-aaa dobra dobra już wiem gdzie jesteś wysyłam limuzynę. stój pod kinem. do zobaczenia.
-okej do widzenia.

--------------------------------------------------
hyyyy no tak... ale mi się chce spać. jutro super dzień mam w planach więc wpis bd wieczorem!
czytacie? komentujcie! a ja dziękuję za wsparcie. bayoo ♥
 

 
Lenka obudziła się w ramionach chłopaka. nie pamiętała kiedy zasnęła była bardzo zmęczona. popatrzyła na chłopaka, który już nie spał.
-oo dzień dobry -powiedział składając delikatny pocałunek na ustach dziewczyny.
-możesz mnie tak budzić co dziennie? -zapytała gdy ich usta się odsunęły. oboje się zaśmiali. usłyszała to Lidka. zaczęła iść w stronę pokoju Lenki. stanęła przy drzwiach i gwałtownie je otworzyła. Lenka tak się przestraszyła, że przytuliła się do Nialla.
-o kurwa -powiedziała Lidka patrząc się na nich.
-yy bo my tzn ja i noc i Niall ii... -Lenka zaczęła są jąkać ze strachu.
-nie no sorki powinnam zapukać. ale uprzedzaj o nocnych planach bo się bałam, że coś się stało jak usłyszałam więcej niż jedną osobę. okej? -zapytała juz troche z bardziej normalną miną.
-hehem okej przepraszam. -powiedziała Lenka uśmiechając się do przyjaciółki.
-okej to już nie przeszkadzam dzieciaki -powiedziała zamykając drzwi. gdy Lidka zeszła na dół oboje wybuchnęli śmiechem.
-okej to bd się zbierać -powiedział Niall wychodząc z łóżka.
-a nie zostaniesz na śniadaniu? -zapytała robiąc słodkie oczka.
-ehh chciał bym ale nie bd wam przeszkadzać pójdę już. chłopaki się mg potem martwić. -powiedział. widać, że chciał zostać ale nie lubił się narzucać i robić problem.
-no jak chcesz -westchnęła dziewczyna. Niall wszedł do pokoju przez okno i pomachał Lence. ona się uśmiechnęła i zeszła na dół. cały czas myślała o chłopakach. nie wiedziała, do którego bardziej ja ciągnie. gdy weszła do kuchni Lidka zaraz jej podała kakao.
-przepraszam, że wam przeszkodziłam. chyba wam zepsułam atmosferę.
-nie było atmosfery. nic się nie działo. -powiedziała pijąc ciepły napój.
-na pewno? jak weszłam to zobaczyłam coś innego. -powiedziała z chytrym uśmieszkiem.
-nie nie spokojnie cb bym nie okłamała.
-okej chodź zrobiłam twoje ulubione kanapki siądziemy i pogadamy.
-okej. -powiedziała Lenka i gdy zobaczyła kanapki z tuńczykiem zaraz pomyślała o Zaynie i posmutniała.
-ej co jest? -Lidka bała się o przyjaciółkę. dwóch chłopaków się koło Lenki kręciło. było widać, że to przerasta dziewczynę.
-ehh wszystko ci opowiem. -Lenka po chwili zaczęła opowiadać jak się z nimi poznała i o jej myślach i uczuciach. Lidka miała mętlik w głowie, ale ponieważ była bardziej rozgarnięta w tych sprawach zaraz sb wszystko poukładała.
-słuchaj mała. Niall zna cię prawie tak dobrze jak ja. jest opiekuńczy i czujesz się przy nim pewnie. mówię ci, że on jest najlepszym przyjacielem jakiego mogłabyś mieć. ale to tylko przyjaźń.
-a skąd wiesz?
-uwierz mam doświadczenie. ale przyjaciel to zajebista sprawa. możecie się całować i przytulać i wszystko robić bez zobowiązań. ale co do Zayna to to jest raczej koleś dla cb.
-tak myślisz?
-wiem, że cię zaboli to co ci powiem. ale jak umarła twoja mama chciałam być dla cb podporą więc uwierz, że doradzam ci jak mama.
-nie możesz przepraszać za to, że jesteś dla mnie jak siostra -Lence stanęły łzy w oczach. Lidka zaraz ją objęła.
-ej mała bd dobrze -powiedziała gdy się już odsunęły. Lenka otarła łzy i poszła się ubierać, a Lidka zaczęła sprzątać po śniadaniu. gdy dziewczyna była już w swoim pokoju zajrzała do okna sąsiada. nikogo tam nie była. Lenka zaraz posmutniała. usiadła przy keybordzie i zaczęła grać Skynny Love. przy tej piosence aż się popłakała. położyła się potem na łóżku. nie wiedziała co ze sb zrobić. nagle zadzwonił jej telefon.
-halo? -powiedziała gdy wyświetlił jej się zastrzeżony.
-Lena Cronvel? -zapytał jakiś mężczyzna.
-tak a kto mówi? -powiedziała jeszcze bardziej zdziwiona.
-tu Roger Greene. jesteśmy początkujący w branży muzycznej i chciałem zapytać, czy nie chciała by z pani podpisać z nami kontraktu. -powiedział nadal spokojnym głosem.
-że co? przepraszam ale na jakiej podstawie i wgl skąd mnie pan zna? -Lenka nadal była rozkojarzona.
-pani filmik jest najbardziej popularny na youtube.
-jak filmik?!
-oj przepraszam to może pomyłka. śpiewa na nim pani Slow it down. -Lenka się zamyśliła.
-proszę zadzwonić za dwie godziny dobrze? -powiedziała lekko zdenerwowana.
-dobrze tylko w razie czego proszę pamiętać o mnie. słyszałem, że dużo osób na panią poluje. -powiedział po czym się rozłączył. Lenka usiadła na łóżku. zamyśliła się i szybko włączyła komputer. zobaczyła, że na youtubie na profilu Nialla jest jakiś filmik. oglądnęła go. patrzyła się z delikatnym uśmiechem na monitor. potem przeczytała komentarze. wszyscy ją podziwiali i lubili. po chwili zorientowała się, że nie ma numerów do chłopaków. naszła ją ta myśl gdyż chciała zadzwonić do Nialla. zobaczyła, że chłopak ma otwarte okno w pokoju. nie chciało jej się wychodzić z domu więc postanowiła się wemknąć tam przez okno.najpierw oczywiście się ubrała w jensowe spodenki i zwiewną bluzkę z flagą uk. dobrała białe converse'y i stanęła na parapecie. wychyliła się. i chwyciła parapetu sąsiada. nagle ktoś ją wciągną do pokoju Nialla. to był sam Niall. okazało się, że siedział pod oknem tak, że Lenka go nie widziała. gdy chłopak ją postawił na ziemi jej zrobiło się głupio.
-oj przepraszam nie chciałam ci się wkradać do pokoju tylko nie chciałam wychodzić z domu a musimy pogadać i Lidka i wszystko i... -tu ją pocałował -okej to chyba nie jesteś zły. -powiedziała uśmiechając się.
-no to teraz powiedz co tu robisz -powiedział uśmiechając się do dziewczyny.
-no więc mówi ci coś producent muzyczny Roger Greene albo piosenka Slow it down albo czemu nakręciłeś o mnie filmik w wstawiłeś na yuotuba?! -to ostatnie wykrzyczała.
-aaaaaa... no tak chyba ci zapomniałem powiedzieć. -powiedział drapiąc się po głowie.
-tak umknęło ci. no dobra stało się ale co ja mam teraz robić koleś mi proponuje kontrakt.
-to super. jestem twoim menadżerem. -powiedział podnosząc rękę.
-hehe ale to nie jest śmieszne. ja się wstydzę śpiewać przed publicznością a jak bd musiała?!
-na pewno bd musiała.
-dzięki -powiedziała Lenka z miną: are you fucking killing me? i podeszła do okna.
-ej a czemu się nie cieszysz.
-bo ja się boję! rozumiesz? nigdy nie występowałam i to nie jest zabawa uwierz. patrzy na cb miliony osób! -powiedziała. w jej głosie było słychać, że się boi.
-no już dobrze dasz radę. jak ja daję to ty na pewno dasz -powiedział przytulając ją do sb.
-nie nie dam odmówię mu! -powiedziała odrywając się od chłopaka.
-nie przestań! ja w cb wierze i chcę żebyś wykorzystywała swój talent! -powiedział wściekły. Lenka widziała go pierwszy raz w takim stanie.
-dobrze przepraszam. -powiedziała płacząc i tak szybko wyszła przez okno, że się poślizgnęła i spadła. Niall próbował ją złapać, ale było za późno. szybko zbiegł na dół i wsadził dziewczynę do samochodu. sam usiadł za kierownicą i szybko pojechał do szpitala. gdy byli na miejscu i Niall opowiedział lekarzom co się stało. po chwili zabrali Lenkę na noszach i gdzieś zanieśli. załamany chłopak zadzwonił do Zayna.
-Zayn! -krzykną do słuchawki.
-ej stary luz. co się dzieje?
-jestem w szpitalu!
-co? a co ci się stało? -zapytał zdenerwowany Zayn.
-nie mi! Lence!
-coo? co się do cholery stało powiesz mi w końcu?
-powiem jak przyjedziesz. weź Lidkę ze sb powinna wiedzieć. -powiedział nieco spokojniejszy.
-okej -westchnął Zayn i się rozłączył. chłopcy stali obok niego.
-co się stało? -zapytał Harry.
-Lenka jest w szpitalu -powiedział i zaczął się ubierać.
-co? co się stało?! -zapytał zdenerwowany Louis.
-jeszcze nie wiem jadę do nich.
-jadę z tb -powiedział Liam i wyszli. poszli po Lidkę i wytłumaczyli jej wszystko w samochodzie. gdy byli na miejscu zdenerwowana dziewczyna wbiegła do szpitala.
-co się stało?! -krzyknęła gdy zobaczyła Nialla.
-bo Lenka wypadał przez okno.
-jak to przez okno?! kurwa mów co się stało! -krzyknął Zayn.
-dobra bo była u mnie. tzn weszła przez okno i wszystko było okej ale się pokłóciliśmy i ona przechodziła przez okno ale tak jakoś szybko i w nerwach i się poślizgnęła i wypadła.
-co? coś ty jej zrobił?! -powiedział Liam przyciskając go do ściany. wszyscy się trochę tym zdziwili. Liam się po chwili uspokoił i popatrzył na nich po czym puścił przyjaciela. Lidka posadziła go i usiadła obok niego. zaczęła go uspokajać. nie wiedziała jednak, że Lenka dla Liama nie jest obojętna. Zayn usiadł koło nich i złożył głowę w ręce. zaczął płakać. Niall stał w tym miejscu co wcześniej. wiedział, że to jego wina, ale nie wiedział co ma robić. stwierdził, że stracił wszystko.

--------------------------------------------------
rozdział taki nijaki ale nie mam pomysłów.
może wieczorem dodam coś lepszego. bayooo ♥
 

 
droga do domu Lenki minęła im dość przyjemnie. cały czas rozmawiali. gdy już dojechali na miejsce dziewczyna zaprosiła Nialla do domu.
-poczekaj tu przyniosę walizki i pojedziemy. rozgość się -powiedziała wychodząc na górę. chłopak oglądał zdjęcia wiszące na ścianie. nagle zauważył zdjęcie jej i jej mamy. wpatrywał się w nie. nie usłyszał jak Lenka podeszła do niego.
-miałam pięć lat -powiedziała. chłopak się obrócił. zobaczył jak dziewczyna przeciera policzki. przytulił ją do siebie.
-nie płacz mała. mama była by z cb dumna.
-na prawdę tak myślisz? -zapytała patrząc mu się prosto w oczy.
-tak -powiedział zbliżając się do dziewczyny. pochylił się i delikatnie musnął jej usta. w taki sposób, że nie mogła opanować wszystkich zmysłów. po chwili odsunęła się od niego.
-chodźmy. -powiedziała biorąc walizki. chłopak zaraz je odebrał i się do niej uśmiechnął. ona to odwzajemniła. wyszli z domu. Lenka zamknęła drzwi i zostawiła klucz w doniczce.
-to gdzie mieszka twoja przyjaciółka? -zapytał Niall.
-czekaj pokarze ci bo mi wysłała sms'em. -powiedziała podchodząc do niego. chłopak przeczytał i się zaczął śmiać.
-o co chodzi? -spojrzała jeszcze raz na wyświetlacz -dobrego ci sms'a pokazałam.
chłopak nie odpowiedział. całą drogę nie rozmawiali. chłopak się głupio uśmiechał. Lenka próbowała się dowiedzieć o co chodzi ale on nie odpowiadał.
-no powiesz mi w końcu o co chodzi?! -dosłownie krzyknęła gdy już się zatrzymywali.
-o nic. sąsiadko -powiedziała uśmiechnięty. Lenka rozejrzała się. zobaczyła, że od domu Lidki do chłopaków są raptem dwa metry.
-że co? -powiedziała głosem typu: wtf?! po chwili wysiedli z samochodu. Lidka już ją widziała przez okno.
-heeeej młoda! -krzyknęła wychodząc z domu.
-siema! -powiedziała Lenka tuląc przyjaciółkę. po chwili się odsunęły. Lidka spojrzała na chłopaka.
-a to Niall to Lidka -powiedziała Lenka.
-hej -rzucił chłopak.
-cześć, to wejdźcie do domu rozpakujesz się zjemy razem co okej? -zaproponowała Lidka.
-a nie nie ja tylko dowiozłem nie bd przeszkadzać. spotkamy się kiedy indziej. -powiedział podając walizkę Lence. po chwili podjechał do siebie. dziewczyny weszły do domu.
-ej chodź zobaczyć swój pokój -powiedziała Lidka zaprowadzając dziewczynę na górę.
-co? to mam swoją miejscówkę? -powiedziała Lenka śmiejąc się do przyjaciółki. po chwili stanęły przy drzwiach.
-ta dam -powiedziała Lidka otwierając pokój. Lenka była zachwycona. przytuliła przyjaciółkę nie mogąc wykrztusić słowa.
-dziękuje ci jesteś najlepszą przyjaciółką na świecie -w końcu powiedziała.
-okej mała ty się rozpakuj a ja zrobię kolację. aaa... nie obrazisz się jak przyjdzie mój chłopak? -zapytała przygotowana na najgorsze.
-no coś ty bd miło. ale potem musimy pogadać, bo trochę się nie widziałyśmy.
-okej to rozgość się. -powiedziała puszczając jej oczko. Lenka po godzinie była rozpakowana. po chwili zobaczyła, że na przeciwko jej pokoju jest dom chłopaków. zastanawiała z kim dzieli okna. nagle zobaczyła Zayna bez koszulki. otworzyła okno i rzuciła w ich okno piłeczką. chłopak zaraz ją zobaczył i również otworzył okno.
-hej co ty tu robisz? -zapytał zdziwiony.
-mieszkam -powiedziała Lenka nie przestając się uśmiechać.
-tutaj? ale zajebiście -odwzajemnił uśmiech.
-nom. aaaa... może przyjdziesz do nas dzisiaj na kolacje? przyjdzie chłopak Lidki i jak byś był to nie było by mi tak niezręcznie. -zaproponowała z nadzieją.
-no jasne tylko się ubiorę -uśmiechnął się do dziewczyny i zamknął okno. Lenka zeszła na dół i postanowiła pomóc Lidce. po chwili rozległ się dzwonek. obie dziewczyny rzuciły się do drzwi.
-spodziewasz się kogoś? -zapytała Lidka.
-aa zaprosiłam kolegę -uśmiechnęła się niewinnie odsuwając się od drzwi. Lidka nacisnęła na klamkę a w progu stał Liam i Zayn.
-hej -powiedziała całując się z chłopakiem.
-cześć -rzuciła sucho w jego stronę Lenka gdy już przestali się całować.
-ooo to wy się znacie? -zapytała Lidka.
-tak miałam przyjemność poznać twojego aroganckiego chłopaka. -powiedziała. widać, że była zła. on się nic nie odezwał. było mu głupio.
-o jej. dobra już wchodźcie chłopaki. alee my się za to nie znamy. Lidka. -powiedziała zapraszając ich do domu.
-Zayn powiedział i pocałował Lenkę. Liam tylko popatrzył się złowrogo w ich stronę. ogólnie wieczór spędzili miło mimo tg, że Lidka nie znosiła Liama. nie zwracała na niego uwagi. gdy już chłopcy mieli iść Liam zaczął całować się z Lidką i gdy skończyli podszedł do drzwi. Zayn i Lenka patrzyli się na nich dziwnie, gdy po chwili chłopak wziął na ręce dziewczynę i zaczął namiętnie całować. Lenka nawet się nie wyrywała. pomyślała, że to gra. ale nawet gdyby chciała się od niego uwolnić to by jej to nie wyszło, bo działał na jej wszystkie części ciała jak alkohol. nie panowała nad sb. gdy skończyli, wszystkie oczy były zwrócone w ich stronę. Zayn odstawił Lenkę na ziemię i wyszedł popychając Liama.
-co to było?! myślałam, że to kolega! -zaraz wyskoczyła Lidka jak chłopcy wyszli.
-też tak myślałam. -powiedziała Lenka jeszcze nie mogąc sb uświadomić co się właśnie stało.
-okej młoda ja zmywam a ty się umyj widzę, że dostałaś małego szoka.
-heh dziękuje ci -powiedziała tuląc przyjaciółkę. po chwili poszła na górę. umyła się i weszła do pokoju w samej bieliźnie. nawet nie zauważyła, że w oknie stał Niall. uważnie się przyglądał dziewczynie. gdy ubrała już pidżamę Niall szybko się odwrócił. popatrzyła przez okno z myślą, że zobaczy Zayna. gdy widziała jak Niall się przebierał i kładł do łóżka trochę ją to zdziwiło. nie chciała jednak przeszkadzać chłopakowi. po chwili Niall wyszedł z pokoju, a do pokoju Lenki wparowała przyjaciółka.
-i jak lepiej?
-hehe no tak. możemy jutro pogadać? chcę trochę pobyć sama.
-okej. tylko nie siedź za długo -powiedziała i wyszła. Lenka spojrzała jeszcze raz w okno sąsiada. nikogo tam nie było. postanowiła więc pograć na gitarze. zaczęła grać i śpiewać slow it down. wygłupiała się przy tym. i tańczyła. nawet nie zauważyła jak Niall ją nagrywa. miała uchylone okno więc mógł się nie tylko zachwycać widokiem. gdy się skończyła piosenka chłopak wrzucił nagranie na youtuba. po niespełna pięciu minutach oglądnęło go ponad sto osób. wszystkim się spodobał nie tylko talent Lenki ale to jak się świetnie bawiła. gdy dziewczyna odkładała gitarę usłyszała jak ktoś jej klaszcze. wyjrzała przez okno. Niall siedział na parapecie i się uśmiechał.
-o hej nie zauważyłam cię. -powiedziała zakłopotana.
-a ja cb owszem. -nie przestał się uśmiechać -mogę wejść? -zapytał coraz bardziej się wychylając.
-yyy tak jasne -powiedziała Lenka i szerzej otworzyła okno. po chwili Niall był już w środku.
-nie wiedziałem, że umiesz grać -powiedział siadając na łóżku.
-hymmm no tak nie mówiłam.
-a tak wgl to nie zapytałem czy masz chłopaka.
-a jest to potrzebne do mojej biografii? -zapytała żartobliwie.
-no jeśli ja ją czytam to bardzo! -powiedział i się uśmiechnął.
-hehe nie nie mam -powiedziała delikatnie się rumieniąc. chłopak się do niej uśmiechną. wziął ją na kolana i zaczął namiętnie całować. czuła się jak w niebie. on był taki delikatny i stanowczy w całowaniu, natomiast Zayn był zmysłowy i namiętny. po pocałunku dziewczyna miała mętlik w głowie, który z nich. ale Zaym to chyba na pokaz robił, chyba. to ją uspokoiło. chłopak po chwili znowu ją pocałował zsuwając jej ramiączko. ona zaraz je poprawiła, oderwała się od chłopaka i wstała.
-co się stało? -zapytał zdziwiony.
-nie Niall znamy się jeden dzień. mamy jeszcze na to czas. -chłopak posmutniał. zrobiło mu się głupio. bał się, że Lenka już na niego nie bd patrzeć tak samo.
-ej nie smuć się to jeszcze za wcześnie. -powiedziała delikatnie całując jego usta.
-nie smucę się dla tg. boję się, że to mnie trochę przekreśliło w twoich oczach. -powiedział jeszcze bardziej załamany. ona podniosła jego głowę.
-nigdy cię nie skreślę -powiedziała znowu całując chłopaka. on po chwili się uśmiechną i również ją pocałował. siedzieli chwilę w ciszy patrząc sb w oczy. było już późno.
-bd się usiał zbierać. -powiedział, a jego uśmiech znikł z twarzy.
-oj no tak już późno. -powiedziałam smutno wstając z jego kolan. Niall podszedł do okna i miał przejść ale było tak ciemno, że nic nie widział. gdyby nie Lenka to wypadł by z okna. dziewczyna pomogła mu wejść z powrotem.
-chyba bd musiał zostać -powiedziała lekko się uśmiechając. chłopak w środku był pełen szczęścia. w sumie na to czekał, ale nie dał po sb tg poznać i uśmiechnął się tylko.
-no niestety mam jedno łóżko to pół na pół trzeba dać radę.
-okej bd miło. -powiedział siadając na łóżku. nie poszli od razu spać. rozmawiali jeszcze. Niall był pierwszą osobą, do której się Lenka otworzyła po śmierci mamy. Lidkę znała od dziecka więc Niall był pierwszy. miała w nim duże wsparcie, a poza tym strasznie się jej podobał. uwielbiała patrzeć na jego niebieskie oczy, czy blond włosy. albo na ten słodki uśmiech. był dla niej idealny w każdym calu.

--------------------------------------------------
okej padam. nie jestem do niego przekonana. jeśli się podoba to komentować. jutro następny rozdział. dobranoc wszystkim ♥
 

 
-ostatni dzień szkoły -z takimi słowami na ustach wstała Lenka. pościeliła łóżko i poszła się ubierać. wybrała z szafy kremową zwiewną bluzkę, brązowe spodenki i w tym samym kolorze torebkę. zeszła na dół i napiła się soku. podbiegła do drzwi i ubrała białe converse'y po czym wyszła. szybkim krokiem szła w stronę szkoły. po drodze włożyła słuchawki do uszu i zaraz się uśmiechnęła nucąc melodię. gdy dochodziła do szkoły zobaczyła zbiegowisko dziewczyn przy jakimś samochodzie. zastawiali wejście do szkoły. Lenka zaczęła się przepychać do drzwi, lecz ktoś ją popchnął do samochodu, który nagle ruszył.
-ej zatrzymaj się -powiedziała do blondyna, który siedział obok.
-teraz nie mg bo fanki się zlecą -powiedział zakłopotany.
-fanki?! nie jestem jeszcze sławna -powiedziała Lenka odgarniając włosy. oboje zaczęli się śmiać. po chwili ogarnęła ich cisza.
-to dużo przeze mnie straciłaś? -wydusił z sb chłopak.
-ostatni dzień szkoły więc w sumie nie wiele -uśmiechnęła się dziewczyna. chłopak to odwzajemnił.
-a tak wgl to Niall -powiedział blondas.
-Lenka -rzuciła do chłopaka dziewczyna. zrobiła się chwila ciszy.
-a tak wgl to mówiłeś coś o fankach -zagadała w końcu.
-no tak one direction coś ci mówi? -zapytał z myślą, że zaraz zaczną się piski.
-nie?! -popatrzyła na niego jak na idiotę.
-serio?! tzn wiem, że nie każdy nas zna ale nazwe zespołu słyszał.
-ale ja nie.
-a w szkole nic nie mówili. nie obiło ci się o uszy?
-nie słucham ludzi w szkole -po tym posmutniała.
-czemu? coś z nimi nie tak?
-nie tzn nie wiem, bo wyłączam muzykę tylko na lekcje i to też nie wszystkie.
-czemu? -Niall nie dawał za wygraną.
-i tak nie zrozumiesz -powiedziała a w oczach jej stanęły łzy.
-to mi pomóż.
-bo mój tata jest wilkim przedsiębiorcą i wgl nie spędzam z nim czasu tak w sumie to nie mam ojca -tu wybuchła płaczem
-ej nie płacz -chłopak próbował ją pocieszyć -a mama? -zapytał z nadzieją, lecz chyba mu nie wyszło. dziewczyna jeszcze bardziej zaczęła płakać.
-mama -wkońcu wydusiła -mama nie żyje -powiedziała przecierając łzy.
-ja nie-nie... strasznie cię przepraszam. -Niall czół się głupio. żal mu się zrobiło tak wspaniałej dziewczyny.
-to nie twoja wina. nie wiedziałeś. -powiedziała próbując się uśmiechnąć. po jej ustach spłynęła łza.
-teraz rozumiem czemu nie chcesz się otworzyć.
-wolę poświęcać się muzyce niż światu. -powiedziała już nieco spokojniejsza. znowu jechali w ciszy. oboje nie mogli pozbierać myśli. Lenka zdawała sb sprawę ze swojego życia, ale nigdy nie stanęła z prawdą twarzą w twarz. dopiero teraz sb to uświadomiła. w końcu dojechali na miejsce.
-gdzie jesteśmy? -zapytała.
-chodź przedstawię ci chłopaków -powiedział ciągnąc dziewczynę za sobą. gdy otworzyli drzwi Lenka zobaczyła jak jakiś loczek w ręczniku goni bruneta, który uciekał z jego ciuchami. jakiś człowieczek w szelkach tańczył i śpiewał przed tv, a mulat robił coś do jedzenia.
-wróciłem! -krzyknął Niall. chłopcy jak na komendę stanęli nieruchomo wpatrując się w Lenkę. tylko nie mulat, on rzucił spojżenie w ich stronę i wrócił do poprzedniego zajęcia. po chwili loczek poprawił ręcznik i podszedł do dziewczyny.
-Harry -powiedział wyciągając rękę.
-Lenka -powiedziała witając się z chłopakiem. nagle brunet rzucił ubrania loczka i ruszył w stronę dziewczyny.
-hej laska -powiedział obejmując ją ramieniem.
-do mnie mówisz?! -zapytała zbulwersowana.
-no... tak!
-to spierdalaj -rzuciła w jego stronę i odeszła. po drodze spotkała skrzacika w szelkach.
-hej jestem Louis -powiedział do dziewczyny.
-hej Lenka -uśmiechnęła się do niego. wydawał się miły. niestety atmosferę zniszczył brunet, który nie dawał za wygraną.
-ej przepraszam cię za tamto Liam jestem -powiedział nieco smutny.
-Lenka -rzuciła w jego stronę i odeszła. gdy wszyscy zaczęli wypytywać Nialla o obecność dziewczyny, ona podeszła do mulata, który nie zwracał na nią uwagi.
-hej -powiadzieła do niego.
-cześć -odburknął.
-jak masz na imię?
-Zayn -nawet się na nią nie popatrzył. Lenka uznała, że nic tu po niej i się odwróciła. nagle poczóła, że ktoś ją trzyma.
-czekaj. a ty je masz na imię?
-Lenka -powiedziała nieco zrezygnowana. chwile stali w ciszy.
-nie trawisz mnie -sucho stwierdziła Lenka.
-aż tak to widać? -zapytał bezmyślnie. Lenkę to uraziło odwróciła się i zaczęła iść, lecz on znowu ją zatrzymał.
-czekaj. to nie o to chodzi, bo ty przyszłaś z Niallem i on zawsze ma ładne dziewczyny, a ty mi się spodobałaś i myślałem ,że cię bd ignorować i... -tu go pocałowała.
-po pierwsze zamknij się. po drugie nie jestem z Niallem. porwał mnie spod szkoły przypadkiem.
-na prawdę? przepraszam cię za tamto. ale teraz nie mam powodu do gadania, a ty cudownie uciszasz. -powiedział uśmiechając się. dziewczyna się zarumieniła i odwzajemniła uśmiech.
-co robisz? -wkońcu zapytała.
-kanapkę z tuńczykiem.
-o mniam a masz jeszcze majonez i kukurydzę?
-mam ale po co ci? -zapytał podając dziewczynie. nie odpowiedziała mu tylko posmarowała kanapkę majonezem i posypała kukurydzą.
-do kanapki -po chwili powiedziała zadowolona.
-co ale to nie dobre -powiedział zniesmaczony.
-pyszne spróbuj -powidziała podając chłopakowi.
-ej to jest świetne! to bd nasza kanapka! -powiedział a potem zaczęli się śmiać. po chwili doszła do nich reszta chłopaków. Louis i Harry rzucili między sb spojżenia.
-idę do łazienki -powiedziała Lenka i odeszła. wtedy Louis zaczął myć podłogę aby zrobić poślizg. Zayn odsunął się trochę. nagle podszedł Niall, żeby wziąść kanapkę. Lenka juz szła w stronę kuchni.
-już jeeee...aa... -nie dokończyła przez to, że się poślizgnęła i upadła na Nialla, a on żeby ją złapać rzucił kanapkę prosto w Harrego. Lenka spojżała na blondyna, a on się szeroko uśmiechnął. ten widok zwalił ją z nóg. wpatrywała się w niego z głupią miną.
-ooo fuuu! -nagle krzyknął Harry ściągając kanapkę z twarzy i włosów. to wytrąciło dziewczynę z transu. wstał i się poprawiła.
-okej chłopaki muszę już iść.
-czemu? -zapytał Niall.
-bo nie dość, że teraz jestem na wagarach to miałam pojechać po szkole do przyjaciółki bo się do niej wprowadzam.
-to może cię podwiozę -zaproponował Niall.
-okej -uśmiechnęła się do niego dziewczyna i wyszli.

----------------------------------------------------
okeej to tyle. nie jestem przekonana co do rozdziału ale początki muszą wprowadzać do jekiejś akcji więc może już być tylko lepiej!
jeśli jednak się wam podoba to piszecie bo to dla mnie ważne.
dziękuje za czytanie i postram się jak najszybciej dodać drugi rozdział ♥
 

 
one direction znacie więc powiem tylko, że dałam im po 19 lat
i opiszę wam jednym słowem charaktery:

Louis -trostkiwy
Harry -zabawny
Liam -arogancki
Zayn -wrażliwy
Niall -słodki

a teraz kilka nowych buziek:

Lenka -18 lat. słodka, pyskata i uzdolniona dziewczynka. zaniedbywana przez rodziców. pewna siebie a za razem skryta i przestraszona. wyprowadza się z domu i bd mieszkać u swojej przyjaciółki.

Lidka -19 lat. przyjaciółka Lenki. miła i zabawna. jeśli chodzi o chłopaków to łatwa. lubi imprezować. jak się potem okaże jest sąsiadką 1D.

no to tyle. jutro dodam rozdział...
tzn. wieczorem bo teraz już zasypiam.
dobranoc ♥
 

 
hejka wszystkim. jestem tu nowa i rozpiera mnie wena.
bd tu pisać opowiadania o one direction!
dla sprostowania to nie jestem ich fanką
tylko mam lekką słabość do Nialla i dla tg o nich piszę.

mam nadzieję, że wam się spodoba. zapraszam do czytania ♥
  • awatar Charlie!.♥: To jest nas już trzy :P + zapraszam do siebie jeśli masz ochotę :)
  • awatar Tyśka♥: http://www.facebook.com/pages/We%C5%BA-spierdalaj-z-t%C4%85-urod%C4%85-/266177490159367
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›